Ogłoszony dwa tygodnie temu wyrok Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej nie kończy sporu o postać psa Reksia. Złożenie apelacji zapowiedziała wdowa po zmarłym twórcy, która prawa do postaci odziedziczyła na podstawie testamentu Lechosława Marszałka. Korzystając z nieprawomocnego wyroku sądu, władze bielskiego Studia Filmów Rysunków zapowiedziały już m.in. sprzedaż maskotek Reksia, a także stworzenie nowej serii przygód o przygodach sympatycznego psa.

Wyrok zapadł 11 lutego. Zdaniem sądu, właścicielem praw do postaci Reksia jest Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, które produkowało serial. - Dzięki decyzji sądu nasz Reksio nie będzie już blokowany i dostanie szanse na zupełnie nowe życie. Warto też podkreślić, że sąd oddalił wszystkie argumenty przeciwko SFR. Umożliwi nam to stworzenie w przyszłości nowej serii przygód sympatycznego pieska - komentował orzeczenie p.o. dyrektora wytwórni Tomasz Małodobry.

Na rzecz mieszkańców Bielska-Białej

Teraz do sprawy odniosła się pełnomocnik wdowy po zmarłym na początku lat 90. rysowniku. Halina Filek-Marszałek w 2017 roku wytoczyła SFR proces o ustalenie praw autorskich do postaci psa Reksia. Jak wyjaśnia adwokat Anna Chorążewska, przyczyną wystąpienia na drogę sądową było złożenie przez bielskie SFR pozwów przeciwko licencjobiorcom Heleny Filek-Marszałek.

- Pani Helena stanęła w obronie nie tylko swoich licencjobiorców, ale także powołanej przez nią Fundacji Reksio, która ma opiekować się postacią na rzecz mieszkańców Bielska-Białej, aby Reksio miał zawsze tutaj swoje „miejsce zamieszkania” - mówi mecenas Chorążewska. W toku postępowania przedstawiono szereg dokumentów, ekspertyz i zeznań świadków. W pozwie wykazywano, że prawa do psa Reksia należą do Heleny Filek-Marszałek na podstawie testamentu Lechosława Marszałka.

- Istotne w sprawie jest zwłaszcza to, że przez niemal 30 lat - w tych samych okolicznościach faktycznych i prawnych - SFR tego nie kwestionowało, m.in. odsyłając przez ostatnie 20 lat zgłaszających się do SFR licencjobiorców do pani Heleny Filek-Marszałek celem zawarcia odpowiednich umów na korzystanie z postaci. W ten sposób do pani Heleny trafili m.in. organizatorzy Pucharu Reksia, a także wielu innych zacnych inicjatyw - dodaje dr hab. Anna Chorążewska.

Zapowiedź sprzedaży maskotek

- Pan Lechosław Marszałek za życia jako twórca Reksia, a następnie pani Helena od prawie 30 lat udzielali licencji na wykorzystanie postaci psa, wspierając wizerunkiem tej postaci zarówno działania niekomercyjne, jak np. we współpracy z władzami Bielska-Białej pomnik Reksia, Puchar Reksia, obchody 50-lecia Reksia i wiele innych, jak również komercyjnych. Niejednokrotnie pani Helena wspierała SFR przy rekonstruowaniu filmów o przygodach Reksia, aby mogły cieszyć kolejne pokolenia. Reksio wciąż bawi w dużej mierze dzięki osobistym staraniom pani Heleny Filek-Marszałek.

W ostatnich dniach SFR zapowiedziało sprzedaż maskotek przedstawiających postać psa Reksia. - Wyrok jest nieprawomocny, a zatem nie potwierdza praw SFR do postaci psa Reksia. Dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok dla licencjobiorców bezpieczne prawnie jest wyłącznie korzystanie z postaci za zgodą obu stron sporu. Pani Helena Filek-Marszałek jako wdowa po twórcy z mocy prawa wykonuje autorskie prawa osobiste do utworu, które chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem - tłumaczy mecenas Chorążewska.

Nienaruszalność treści i formy utworu

Zdaniem adwokat, prerogatywy te wyrażają się m.in. w prawie do nienaruszalności treści oraz formy utworu, a także jego rzetelnego wykorzystania. Ponadto regulują również kwestię sprawowania nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. - SFR z pogwałceniem sprawowanego z mocy ustawy przez małżonka zmarłego twórcy nadzoru nad sposobem korzystania z utworu nie przedstawiło maskotki psa Reksia do autoryzacji pani Helenie - dodaje dr hab. Anna Chorążewska.

Jak podkreśla nasza rozmówczyni, SFR ani nie uzyskało uprzedniej zgody Heleny Filek-Marszałek na wprowadzanie maskotek do obrotu w czasie procesu, przed prawomocnym zakończeniem sporu, ani też nie uzyskało akceptacji w ramach sprawowanego przez panią Helenę nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. - Jeśli nastąpi sprzedaż maskotek Reksia, to odbywać się to będzie bez wymaganej uprzedniej zgody i akceptacji maskotki - zapewnia mecenas Chorążewska.

***

W trakcie przygotowywania tego artykułu Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odwołał Tomasza Małodobrego ze stanowiska p.o. dyrektora SFR w Bielsku-Białej.

Bartłomiej Kawalec