Linia kolejowa Bielsko-Biała - Skoczów może odżyć. Wpłynęło sześć ofert
Sześć ofert wpłynęło w przetargu na przygotowanie wstępnego studium planistyczno-prognostycznego rewitalizacji 22-kilometrowego odcinka linii kolejowej Skoczów-Bielsko-Biała. Wszystkie przekraczają budżet Aglomeracji Beskidzkiej, która na ten cel zarezerwowała 750 tys. zł. Opracowanie dokumentu jest konieczne, by aplikować o środki w programie „Kolej Plus”.
Postępowanie konkursowe dotyczy przygotowania wstępnego studium planistyczno-prognostycznego 22-kilometrowego odcinka linii kolejowej Skoczów-Bielsko-Biała. Odbędą się również konsultacje społeczne. W przetargu wpłynęło sześć ofert, których ceny wynoszą od 1,2 do 2,17 mln zł. Aglomeracja Beskidzka planowała przeznaczyć na ten cel 750 tys. zł. Wszystkie firmy zadeklarowały, że opracują dokument najpóźniej do 15 października br.
Dokument wymagany jest w drugim etapie programu „Kolej Plus”, do którego zakwalifikował się projekt Aglomeracji Beskidzkiej. Na jego podstawie dojdzie do wyboru optymalnego wariantu, określenia wskaźników do oceny i rankingowania zgłoszonego projektu oraz opracowania przez PKP PLK studium projektowo-technicznego. Określony zostanie także koszt inwestycji, który na obecnym etapie szacowany jest na ok. 217 mln zł.
Zgodnie z dokumentacją, rewitalizacja linii kolejowej na odcinku Skoczów-Bielsko-Biała stanowić będzie niezbędny element połączenia kolejowego Śląska Cieszyńskiego z Krakowem. Obecny średni czas przejazdu dla połączenia kolejowego z Cieszyna do Krakowa wynosi ok. 306 min. (z uwzględnieniem przesiadki w Katowicach). W przypadku rewitalizacji tras czas ten ulegnie skróceniu do 195 min., a odcinek Skoczów-Bielsko-Biała będzie można pokonać w 35 min.
bak
Oceń artykuł:
116 46Komentarze 32
Widać postęp, choć fakt że 3h się jechało 20 lat temu.
Pociąg do Krakowa kosztuje 14,50 zł (senior - 10,15 zł, dziecko - 9,13 zł, student - 7,10zł). Te ceny ciężko pobić, chętni są.
Kto pojedzie pociągiem?
Czemu w czasach tego kryzysu kowidowego i zapaści PKB, wszystko idzie do góry....odpowiedź nasuwa się sama....drukowanie pieniądza. Zaczął FED za Obamy, eurolad a teraz od 2020 roku takze nasz NBP prowadzi dodruk bo inaczej mielibyśmy plajtę stulecia. Stąd sztuczne podtrzymywanie życia u pacjenta u którego stwierdzono nieodwracalne zmiany w mózgu, ale serce jeszcze bije.
500 tys złotych na całą Aglomerację Beskidzką to jeszcze nie dużo mając na uwadze jakie są obecnie koszty projektów oraz realizacja inwestycji w Polsce.
Ale nawet gdyby to rewitalizacja odcinka 190-tki Skoczów - Bielsko-Biała oraz 117 Bielsko-Biała-Andrychów to koszt około 400-500 milionów złotych co do kosztów dla BDI około 8 miliardów złotych z terminem otwarcia w 2031 roku, czyni tą inwestycję drogową, wprost nierealną w momencie kiedy Polska w każdej niemal chwili może podzielić los Argentyny albo Grecji.

Klauzula informacyjna ›