Ciastko będzie symbolem Bielska-Białej? Najsłodszy konkurs w dziejach miasta
Czy Bielsko-Biała doczeka się słodkiego symbolu na miarę marcińskich rogali? Taką nadzieję mają w bielskim Gastronomie, pomysłodawcy konkursu „Słodkie połączenie”. Wafelek, rurka, kremówka, pierniczek, a może obwarzanek, murzynek lub beza? Jesteśmy pewni, że młodzi cukiernicy poradzą sobie z tematem, a jury będzie miało duży kłopot z werdyktem. Już niebawem Bielsko-Biała rozsławiać będą...
Wadowice mają papieskie kremówki, Kraków słynie z obwarzanków, a Poznań z rogali marcińskich. Wkrótce swój słodki symbol może mieć także Bielsko-Biała, a wszystko to z okazji 70. rocznicy połączenia Bielska i Białej. Na okrągły jubileusz Urząd Miejski planuje wiele imprez i atrakcji. Czy pandemia na nie pozwoli, czas pokaże. Na pewno nie przeszkodzi najsłodszemu konkursowi w historii miasta.
Słodka wizytówka miasta
Projekt zainicjowany i realizowany jest przez Zespół Szkół Gastronomicznych i Handlowych w Bielsku-Białej. Biorą w nim udział uczniowie i absolwenci tej „smacznej” szkoły. Jurorzy z niecierpliwością czekają na pomysły młodych cukierników, z których każdy marzy, aby to jego dzieło stało się słodkim symbolem miasta. Konkurs jest dwuetapowy - pierwszy, „jurorsko-szkolny”, zakończy się za kilka dni.
Drugi etap „prezydencko-wielkomiejski” wyłoni pięciu finalistów. Obok prezydenta miasta do jury zostaną zaproszeni bielscy restauratorzy oraz absolwenci Gastronoma. W finale jurorzy wybiorą jedną pracę, która ma zostać ciastkiem promocyjnym. Młodzież przystępująca do konkursu dostała wytyczne, które pozwalają na dowolne łączenie symboliki miasta z elementami otoczenia, w każdym razie w żaden sposób nie ograniczono wyobraźni twórców. Ciasto ma być wizytówką miasta, ma być nim inspirowane, jego klimatem, ludźmi.
Konkurs na nazwę ciastka
- Podsunęliśmy uczestnikom konkursu taką koncepcję, że Toruń ma pierniki, Wadowice kremówki, Poznań rogale, zatem Bielsko-Biała też powinno mieć swoje słodkie godło. Chodzi o rodzaj ciastka, które od razu będzie kojarzyło się z miastem - tłumaczy polonistka Ewelina Kaps, promotorka konkursu. - Mamy także drugą kategorię konkursu na nazwę. To dla tych, którzy mniej pewnie czują się w wypiekach. Uczestnicy konkursu dostaną nie tylko dodatkowe stopnie w dzienniku, ale i cenne nagrody, a najlepszy otrzyma wyróżnienie Prezydenta Miasta.
Do jury wpływają receptury, wizualizacje i pomysły na nazwę. Konkurs na tyle spodobał się w bielskim magistracie, że kto wie, czy nie zostanie nieco rozszerzony i w kolejnym etapie wezmą w nim udział profesjonaliści, m.in. cukiernicy i restauratorzy. Ewelina Kaps zapytana, czy już wypatrzyła swojego faworyta wśród prac konkursowych, wymijająco odpowiada: - Mam swój typ, ale nie mogę zdradzić szczegółów.
Kto wie, może spotka nas miłe wyróżnienie i przedstawiciel portalu zostanie członkiem słodkiego jury? Mówi się, że o miejsce w składzie sędziowskim toczy się zacięta rywalizacja.
Agnieszka Ściera-Pytel
Foto: Tomasz Jarmolski

Oceń artykuł:
71 11
Autor: Agnieszka Ściera-Pytel
Dziennikarka portalu www.bielsko.biala.pl
Galeria:
Komentarze 39
I jej symbol, bezę białą.
Tutaj Papież jadł kremówkę,
tu cukierni mamy stówkę.
Lepszej bezy nie znajdziecie,
To najlepsze miasto w świecie.
hmm, zupełnie jak nasze miasto










Klauzula informacyjna ›