Katastrofa śmigłowca pod Pszczyną - ranna przewieziona do Bielska-Białej
Jedna z osób rannych w wypadku helikoptera pod Pszczyną jest hospitalizowana w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Jej stan jest stabilny, ale w wyniku zdarzenia odniosła liczne obrażenia ciała. Wśród śmiertelnych ofiar katastrofy jest Karol Kania, jeden z najbogatszych Polaków.
Cywilny helikopter rozbił się w nocy z poniedziałku na wtorek w pobliżu Pszczyny. Do katastrofy doszło najprawdopodobniej w trakcie podejścia do lądowania. Panowały trudne warunki atmosferyczne, była gęsta mgła. Działania służb ratunkowych utrudniał teren, gdzie spadła maszyna. To obszar silnie zalesiony, na którym występują bagna i oczka wodne.
Jak informują służby, w katastrofie zginęły dwie osoby, a dwie kolejne zostały przetransportowane do szpitali. W wypadku zginął m.in. Karol Kania, założyciel jednego z największych w Europie przedsiębiorstw produkująchych podłoża pod uprawę pieczarek i zarazem jeden z najbogatszych Polaków. Drugą ofiarą śmiertelną jest pilot, a zarazem długoletni pracownik spółki Karol Kania i Synowie.
- Przyszło nam się zmierzyć z niezwykle trudnym doświadczeniem, jakim jest nagła i nieoczekiwana śmierć bliskiej nam osoby. Człowieka, bez którego firma Karol Kania i Synowie nigdy by nie powstała. W rozmowach Szef Karol często podkreślał, ze wszystko zaczęło się od symbolicznej, pierwszej pieczarki, która wyrosła w domowym zaciszu. Ten niewielki sukces wkrótce dał początek wielkiemu przedsięwzięciu, jakim obecnie jest stworzona przez niego i rozwijana przez rodzinę Kania firma. - Szefie - dziękujemy za wszystko. Do zobaczenia. "... Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych..." Ks. Jan Twardowski - napisano na fanpage firmy Karol Kania i Synowie.
Jedna z osób rannych w zdarzeniu jest hospitalizowana w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. - Kobieta jest w stanie stabilnym, odniosła liczne obrażenia ciała - informuje Anna Szafrańska, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.
bak
Oceń artykuł:
15 8
Klauzula informacyjna ›