Zaproszeni na spotkanie pracownicy instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych w Poznaniu i Krakowie odpowiadali na pytania, które od dawna stawiają przeciwnicy spalarni. Czy tamtejsze rozwiązania będą przydatne w razie budowy spalarni w Bielsku-Białej - tego na dziś chyba nikt nie jest w stanie zagwarantować. Oto niektóre odpowiedzi na pytania zadawane przez mieszkańców, głównie przedstawicieli Wapienicy i Lipnika.

W sprawie koncepcji budowy spalarni w Bielsku-Białej po raz kolejny spotkała się Rada Interesariuszy. Na spotkanie online przybyli m.in. pracownicy instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych (ITPOK) z Krakowa i Poznania: Szymon Cegielski i Jakub Bator, którzy podzielili się swoimi doświadczeniami i wiedzą. Wiele pytań mieli do nich przedstawiciele mieszkańców, wśród których prym wiedli przedstawiciele Wapienicy i Lipnika.

Mieli możliwość zadawania pytań

Debata trwała prawie trzy godziny i obfitowała w wiele wątków, ale mimo ponad godzinnego przedłużenia się spotkania nie wszystkie z nich zostały domknięte. Specjalistom z Poznania i Krakowa łatwiej było powoływać się na źródła, ale nie było czasu na dokładną weryfikację informacji przez strony. W efekcie przysłowiowe ostatnie słowo należało do gości. Mieszkańcy mieli możliwość zadawania pytań. Do wielu z nich zainteresowani zapewne powrócą przy okazji kolejnych spotkań.

Odpowiedzi na pytania, które od dawna stawiają przeciwnicy spalarni, oparte są na doświadczeniach innych miast. Czy tamtejsze rozwiązania będą przydatne w razie budowy spalarni w Bielsku-Białej - tego na dziś chyba nikt nie jest w stanie zagwarantować. Oto niektóre odpowiedzi na pytania zadawane przez mieszkańców. Prawdopodobnie wkrótce opublikowany zostanie w internecie film ze spotkania, dzięki któremu będzie można dokładnie zapoznać się z argumentami obu stron.

1. Zweryfikowano marketingowe stwierdzenie o tym, że "powietrze wydobywające się z komina spalarni jest czystsze niż na zewnątrz". Okazało się, że zależy to od sytuacji w danej lokalizacji. Spalarnia w Poznaniu znajduje się w bliskim sąsiedztwie elektrociepłowni składującej tymczasowo pył oraz zakładów produkujących materiały budowlane. W tym konkretnym przypadku powietrze na zewnątrz ma ogromne zapylenie i to ono zanieczyszcza wnętrze spalarni. W innych warunkach może to wyglądać inaczej.

Przekazuje pyły do kopalni

2. Po spaleniu odpady całkiem nie znikają. Pozostaje około 30 proc. masy głównie w postaci żużla, popiołów dennych i pyłów. Substancje niebezpieczne to około 4 proc. pierwotnej masy odpadów.

3. Żużel za dopłatą kilkudziesięciu złotych za tonę przekazywany jest producentom mieszanek służących do wytwarzania betonu do podbudowy (wylewki, beton chudy). Buduje się z nich nawet boiska sportowe.

4. Spalarnia w Poznaniu przekazuje pyły do składowania w kopalni soli manganu i potasu w Niemczech. Wożone są szczelnymi cysternami. Na miejscu sprasowane służą jako podsadzka zabezpieczająca przed tąpnięciami. Pyły składowane są na głębokości od 800 do 1000 metrów pod poziomem gruntu w miejscach, gdzie nie ma możliwości erozji przez wodę. Także w Polsce działa firma zagospodarowująca tego typu odpady. Samorządowe spalarnie ogłaszają przetargi: jedna z nich płaci ponad 700 zł/tonę. Poznań płaci poniżej 60 proc. tej kwoty, łącznie z bezpylnym transportem.

Dane przez internet na żywo

5. W ITPOK olej używany jest tylko w operacjach rozpalania i wygaszania, co zdarza się w Krakowie dwa razy w roku.

6. Bieżące pomiary emisji trwają aż do całkowitego wypalenia odpadów, czujniki są dublowane na wypadek awarii. Dane podawane są przez internet na żywo.

7. Wyjątkiem są dioksyny i furany, które bada się w laboratorium w Czechach z próbki zbieranej przez maks. sześć godzin w "warunkach normalnych". Wszystkie odpady spalane są na bieżąco. Nie magazynuje się odpadów i nie da się manipulować składem strumienia surowców odbieranych od mieszkańców, choć ten może się nieco różnić m.in. w zależności od tego, jak w danym okresie prowadzi się segregację i jak dużo jest odpadów organicznych. Zdaniem pracowników ITPOK, jeśli instalacja jest wykonana zgodnie z wytycznymi i wszelkimi normami, to prawdopodobieństwo, że w pozostałym okresie furany i dioksyny przekraczają normy jest bardzo nikłe.

Miały lepsze możliwości lokalizacji

8. Spalenie 100 ton odpadów generuje około 130 ton dwutlenku węgla. Zdaniem gościa z Poznania powołującego się na dane Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, wyprodukowanie 1 MWh energii z węgla emituje tylko o 5 proc. mniej CO2 niż wyprodukowanie takiej samej ilości energii z odpadów w ITPOK. Jego zdaniem, można wyprzeć energię produkowaną z węgla, nie zwiększając emisji. Można przy tym uniknąć emisji związanej z wydobyciem i transportem węgla. Zadający pytanie powoływał się na mniej korzystne dla TPOK dane przekazane na poprzednim spotkaniu, jednak czas nie pozwolił na dokładną weryfikację ich źródła i tego czy dotyczyły konkretnie bielskiej elektrociepłowni czy innego przypadku.

9. Spalarnie w Krakowie i Poznaniu znajdują się w większym oddaleniu od zabudowy mieszkalnej niż proponowane u nas lokalizacje (w Poznaniu 1800-2000 m od osiedla Koziegłowy). Oba miasta miały więc lepsze możliwości lokalizacji niż Bielsko-Biała. Jednak spalarnia we Wiedniu znajduje się wśród gęstej zabudowy.

10. Spalarnia w Poznaniu przyjmuje w tygodniu około 140-160 pojazdów z odpadami, głównie w godzinach okołopołudniowych. Przewożą od 300 kg do 24 ton odpadów. Pojazdy wjeżdżając za bramę, objeżdżają instalację, przez co kolejka ustawiana jest wewnątrz instalacji. Teoretycznie może to być do 40 pojazdów, ale nigdy tak długiej kolejki nie było. Pojazd spędza na terenie spalarni do 14 minut, największe auta trochę dłużej. Główną drogą obok instalacji przejeżdża 40 tys. pojazdów dziennie, dlatego samochody dowożące odpady giną w ogromnym ruchu, W Krakowie ruch jest mniejszy - dziennie obsługiwanych jest tam około 70 samochodów.

Odpady, których nie da się recyklingować

11. Zdaniem zaproszonych gości, nawet przy 65 proc. poziomie recyclingu - przez wielu uważanym za niemożliwy do osiągnięcia - powstaje strumień odpadów, których nie da się recyklingować. Można je tylko składować lub przetwarzać na energię.

12. Kraje, gdzie jest wysoki poziom recyklingu przerabiają dużo odpadów na energię, ale niewiele składują. Polska ze swoimi istniejącymi ośmioma i kilkoma planowanymi spalarniami przerabiać może na energię dziesięciokrotnie mniej odpadów na mieszkańca niż Niemcy, Holandia czy Austria. Zdaniem gości, nie ma podstaw, aby stwierdzić, że Europa odchodzi od termicznego przetwarzania odpadów. Zaprezentowano statystyki dotyczące poziomu recyklingu, składowania i spalania w wybranych krajach Europy.

13. ITPOK w Poznaniu może przerobić rocznie 210 tys. ton odpadów. Wraz ze zwiększaniem się poziomu recyclingu ilość odpadów do spalenia maleje. Brakujący limit jest dowożony przez firmy - płacą 246 zł/tonę.

Umowa operatora z miastem

14. Zdaniem gościa, nie ma ryzyka, że za kilka lub kilkanaście lat TPOK nie będzie miał czym palić. Przy planowaniu inwestycji i uzyskiwaniu pozwoleń bierze się pod uwagę przetwarzanie również innego typu odpadów, np. wielkogabarytowych i z selektywnej zbiórki, których ilość rośnie i które mogą, ale jeszcze nie są w Poznaniu przetwarzane.

15. TPOK w Poznaniu powstał na zasadzie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Umowa operatora z miastem zakłada opłatę stałą, opłatę za obsługę finansowania inwestycji oraz opłatę zmienną. Koszty są pomniejszone m.in. przez wpływy ze sprzedaży energii cieplnej i elektrycznej.

16. Podczas spotkania poruszono kwestię nadużyć przy pozbywaniu się odpadów odbieranych przez firmy zewnętrzne. Nie wszystkie informacje medialne w tej sprawie potwierdziły się. Ewentualne nadużycia mogą wynikać z niedbałego doboru podwykonawców i chęci zaoszczędzenia.

Piotr Bieniecki

Na zdjęciu: spalarnia odpadów w Rzeszowie