Kilkadziesiąt osób zebrało się na placu Ratuszowym w Bielsku-Białej, aby zaprotestować przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który dziś ogłosił pisemne uzasadnienie wyroku w sprawie tzw. ustawy antyaborcyjnej. Uczestniczki protestu podkreślały, że termin publikacji nie jest przypadkowy. 

Wyrok dotyczy niekonstytucyjności zapisów w sprawie aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. Według Trybunału Konstytucyjnego, „dziecko jeszcze nieurodzone, jako istota ludzka - człowiek, któremu przysługuje przyrodzona i niezbywalna godność, jest podmiotem mającym prawo do życia, zaś system prawny - zgodnie z art. 38 Konstytucji - musi gwarantować należytą ochronę temu centralnemu dobru, bez którego owa podmiotowość zostałaby przekreślona. Zdanie odrębne złożyło trzech sędziów.

Uczestnicy protestu w Bielsku-Białej nie kryli zaskoczenia z powodu nagłego i niezapowiedzianego ogłoszenia wyroku. Podkreślali, że termin nie jest przypadkowy i ma przysłonić nieudolność rządu w realizacji programu szczepień przeciwko Covid-19 oraz pogarszającą się sytuację ekonomiczną przedsiębiorców. - Podczas pandemii każdy wolałby zostać w domu zamiast protestować - powiedziała nam jedna z uczestniczek demonstracji.

Na dzisiejszej demonstracji obecni byli przedsiębiorcy z branży hotelowej, którzy wyrazili żal w związku z traktowaniem ich firm i gospodarki przez rząd. Uczestnicy zaproponowali organizowanie protestów wspólnie z innymi grupami społecznymi, które czują się pokrzywdzone. Zgromadzenie zabezpieczali policjanci w cywilu.

Centrum Informacyjne Rządu podało, że wyrok zostanie opublikowany dzisiaj w Dzienniku Ustaw. 

bb

Foto: Piotr Bieniecki