W Bielsku-Białej wszystkie dostępne terminy na szczepienia przeciwko COVID-19 zostały już zarezerwowane. Przychodnie rodzinne otrzymują po ok. 30 dawek szczepionki tygodniowo, ale są gotowe szczepić dużo większą liczbę pacjentów - przyznaje dr Klaudiusz Komor, szef Beskidzkiej Izby Lekarskiej. W naszym mieście mieszka ponad 24,2 tys. osób powyżej 70. roku życia.

- Wszystkie terminy na szczepienie przeciwko COVID-19 do końca marca zostały zarezerwowane. W Bielsku-Białej nie widziałem jakichś gigantycznych kolejek, ale zainteresowanie szczepieniem było duże. Pacjenci zgłaszają kolegom z przychodni rodzinnych, że nie ma już dostępnych terminów na szczepienia - przyznaje dr Klaudiusz Komor, szef Beskidzkiej Izby Lekarskiej. 

Zdaniem naszego rozmówcy, problemem nie jest wydolność systemu ochrony zdrowia, a zbyt mała dostawa szczepionek od producentów. - Przychodnie otrzymują po ok. 30 dawek szczepionki tygodniowo i praktycznie pierwszego dnia ją wykorzystują, a pozostałe cztery dni nie szczepią. System jest gotowy szczepić dużo większa liczbę pacjentów - mówi dr Komor.

W Bielsku-Białej powstały 34 punkty szczepień (ich listę opublikowaliśmy TUTAJ). Jeśli przyjąć, że każdy z nich otrzymywać będzie ok. 30 dawek szczepionki tygodniowo, to do końca marca w naszym mieście uda się zaszczepić niespełna 10 tys. seniorów. Według danych GUS na 30 czerwca ub. roku, w stolicy Podbeskidzia mieszkało ponad 24,2 tys. osób powyżej 70. roku życia.

bak