Od kilku dni w Bielsku-Białej trwają poszukiwania czarno-białego kundelka, który został porzucony tydzień temu, a następnie uciekł z domu tymczasowego i od tego czasu błąka się po mieście. Widziany był m.in. w Cygańskim Lesie, Straconce i na Złotych Łanach. Pies jest przemarznięty i nie daje się złapać. Za schwytanie psa wyznaczono wysoką nagrodę.

Mimo wielu akcji informacyjnych wciąż powszechnym problemem każdej zimy okazuje się przetrzymywanie zwierząt w złych warunkach. Pies czy kot podobnie jak człowiek źle znosi bardzo niskie temperatury. W trudnych warunkach zimowych buda z łańcuchem nie jest tym bardziej odpowiednim miejscem do trzymania czworonoga.

- Przeprowadzamy kontrole i niestety wiele zwierzaków nie ma zapewnionych odpowiednich warunków. Budy są nieocieplone, koty błąkają się i nie są wpuszczane do domów. Trzeba pamiętać, że przy dziesięciu stopniach mrozu taki czworonóg zaczyna zamarzać. Apelujemy, żeby wziąć psa czy kota na noc do domu, wpuścić je choćby do piwnicy, żeby mogły się trochę ogrzać. Cały czas jest to poważny problem - opowiada Małgorzata Sanetra z Fundacji Zwierząt Skrzywdzonych i Pokrzywdzonych „Budrysek”.

Od kilku dni w Bielsku-Białej trwają poszukiwania czarno-białego kundelka, który został porzucony tydzień temu, a następnie uciekł z domu tymczasowego i od tego czasu błąka się po mieście. Widziany był m.in. w Cygańskim Lesie, Straconce i na Złotych Łanach. Niestety, nie jest zbyt ufny i nie pozwala do siebie podejść. Każdy kto widział psiaka proszony jest o kontakt z Fundacją pod numerem: 883 555 203. Dla osoby, której uda się schwytać psa przewidziana jest nagroda w wysokości 1000 zł.

AK