- Uprzedzając ewentualne pytania, decyzja o rezygnacji z dekoracji świątecznej miasta nie jest próbą bojkotowania świąt czy działaniem antyreligijnym - odpowiada prezydent Jarosław Klimaszewski na interpelację Konrada Łosia. Radny PiS skrytykował władze Bielska-Białej za udział w „protestach antyrządowych” polegających na czasowym wyłączeniu części oświetlenia ulicznego oraz podświetlenia budynków miejskich.

Wyłączenie na jedną godzinę oświetlenia kilku placów oraz podświetlenia budynków w geście poparcia dla ogólnopolskiego protestu samorządowców skrytykował bielski radny PiS Konrad Łoś. W interpelacji do prezydenta Jarosław Klimaszewskiego zapytał, czy forma protestu była konsultowana z odpowiednimi służbami oraz czy prezydent ma świadomość, że wyłączenie części oświetlenia może mieć wpływ na wzrost przestępczości w mieście (szczegółowo pisaliśmy o tym TUTAJ).

Na interpelację radnego Łosia odpowiedział prezydent Jarosław Klimaszewski. - Zarzut dotyczący działań antyrządowych, jaki sformułował Pan w swojej interpelacji jest dla mnie zupełnie niezrozumiały i daleko od moich intencji. Samorządy w całym kraju przechodzą aktualnie bardzo trudny czas wiązany z pandemią i istotnie obniżanymi dochodami. Wyłączenie części oświetlenia w naszym mieście wydaje mi się przejrzystym gestem solidarności z innymi miastami.

Prezydent Bielska-Białej zwraca uwagę, że z powodu trudnej sytuacji finansowej i szukania oszczędności zrezygnowano - z drobnymi wyjątkami - z dekoracji świątecznej miasta. - Uprzedzając ewentualne pytania, decyzja o rezygnacji z dekoracji świątecznej miasta nie jest próbą bojkotowania świąt czy działaniem antyreligijnym - dodaje Jarosław Klimaszewski.

bak