Bielski samorząd zaciska pasa w wydatkach bieżących budżetu miasta. Po raz pierwszy od wielu lat wydatki na bieżącą działalność samorządu nie tylko nie wzrosną, ale planowany jest ich spadek w 2021 roku o ok. 10 mln zł. Oszczędności widać m.in. w obszarze zatrudnienia. W ostatnich miesiącach m.in. spadł poziom zatrudnienia w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej.

Znaczące cięcia w wydatkach bieżących zaplanowano w przyszłym roku w budżecie Bielska-Białej. W 2021 roku samorząd planuje przeznaczyć ponad 400 mln zł na inwestycje, więc konieczne było szukanie oszczędności w obszarze wynagrodzeń, dotacji oraz zakupu usług i towarów. - Po raz pierwszy od wielu lat wydatki bieżące, czyli koszty związane z bieżącym funkcjonowaniem gminy, w przyszłym roku nie tylko nie wzrosną, ale planowany jest ich spadek o ok. 10 mln zł - mówił na sesji radny Roman Matyja, przewodniczący komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego Rady Miejskiej.

W jakim obszarze są największe oszczędności? Jak usłyszeliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej, ograniczono m.in. pulę dotacji udzielanych w ramach organizacji pożytku publicznego i upowszechniania sportu w mieście, wprowadzono oszczędności w związku organizacją wspólnej obsługi finansowo-księgowej i płacowej w domach pomocy społecznej oraz placówkach opiekuńczo-wychowawczych, a także zmniejszono wydatki w zakresie realizacji zadań zleconych od wojewody śląskiego w związku z uzyskaniem na ten cel mniejszych środków z Urzędu Wojewódzkiego.

Do redukcji zatrudnienia doszło także w Ratuszu. - Zmniejszone są środki na wynagrodzenia z uwagi na zmniejszenie etatów po osobach odchodzących na emeryturę - wyjaśnia skarbnik miasta Dominik Pawiński. Obecnie w magistracie pracuje 580 osób. Rok temu w grudniu zatrudnione były 604 osoby.

bak