Cud na bielskich przejściach? Od trzech lat nikt nie zginął "na pasach"
W 2015 roku, gdy w Bielsku-Białej rozpoczęto instalowanie dodatkowych masztów oświetleniowych w rejonie przejść dla pieszych, „na pasach” doszło do 63 wypadków oraz kolizji, w których śmierć poniosła jedna osoba, a 35 zostało rannych. Po pięciu latach liczba tego typu zdarzeń drogowych spadła do 16, przy czym ucierpiało w nich siedem osób. Od trzech lat nie mieliśmy w mieście wypadku śmiertelnego na przejściu dla pieszych - wynika z danych bielskiej policji.
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej, w 2015 roku na przejściach dla pieszych w mieście doszło do 35 wypadków i 28 kolizji, w których zginęła jedna osoba, a 35 zostało rannych. Rok później „na pasach” było 28 wypadków i 31 kolizji. Nikt nie zginął, choć było 29 rannych. W 2017 roku, pomimo malejącej liczby wypadków i kolizji (po 26), na przejściach zginęły aż cztery osoby, a 23 zostały ranne.
Z każdym rokiem jest coraz lepiej
W 2018 roku w Bielsku-Białej doszło do 19 wypadków i 21 kolizji na przejściach dla pieszych, w których rannych zostało 19 osób. Rok później było 15 wypadków i 12 kolizji - 16 osób rannych. Do 15 grudnia br. mieliśmy siedem wypadków i dziewięć kolizji, co statystycznie daje niewiele ponad jedno zdarzenie miesięcznie. Od początku roku rannych zostało „tylko” siedem osób.
Z porównania najnowszych danych bielskiej policji ze statystyką z 2015 roku wynika ok. 75-procentowy spadek zdarzeń drogowych na przejściach dla pieszych. Co za tym idzie, zdecydowanie mniej jest także osób poszkodowanych. Jeszcze pięć lat temu odnotowaliśmy 35 rannych, teraz siedmiu. Od 2017 roku nikt na przejściu dla pieszych w naszym mieście nie zginął.
Spadającą liczbę zdarzeń drogowych można łączyć z sukcesywnym doświetlaniem przejść dla pieszych. Pierwsze inwestycje w tym zakresie miały miejsce jeszcze w 2015 roku za kadencji prezydenta Jacka Krywulta. Od tamtego czasu służby miejskie przy współpracy z wydziałem ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej sukcesywnie doświetlają najbardziej niebezpieczne przejścia dla pieszych. Dziś maszty oświetleniowe ustawione są w blisko 100 lokalizacjach.
Specjalnie wyposażony radiowóz
Statystyki bielskiej policji przedstawiliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej. - Pokazują one, że nasz program doświetlania przejść dla pieszych przynosi oczekiwane efekty. Od początku zakładaliśmy, ze lepsza widoczność to wyższy poziom bezpieczeństwa i to się potwierdza. Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla samorządu i dla mnie osobiście absolutnym priorytetem. Dlatego na pewno będziemy doświetlanie przejść kontynuować - powiedział portalowi prezydent Jarosław Klimaszewski.
Zasługi w ograniczeniu wypadków i kolizji „na pasach” mają funkcjonariusze policji, którzy regularnie prowadzą działania prewencyjne nastawione na bezpieczeństwo tzw. niechronionych uczestników ruchu drogowego. - Są one ukierunkowane przede wszystkim na poprawę bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Podczas tych działań policjanci zwracają szczególną uwagę na wykroczenia popełnianie przez pieszych oraz kierujących względem pieszych lub rowerzystów - mówi kom. Krzysztof Stankiewicz, naczelnik wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.
Policja prowadzi także działania z użyciem specjalnie wyposażonego radiowozu, tzw. ruchomego stanowiska dowodzenia, które rejestruje łamanie przepisów przez użytkowników dróg. - Szczególną uwagę zwracamy także na kontrole prędkości w rejonie przejść dla pieszych. Należy mieć świadomość, że nadmierna prędkość pojazdu przy potrąceniu pieszego jest czynnikiem, który determinuje poważne obrażenia lub śmierć pieszego - dodaje naczelnik Stankiewicz.
Czy można już mówić o sukcesie?
Zdaniem kom. Krzysztofa Stankiewicza, pomimo systematycznego spadku zdarzeń drogowych na przejściach dla pieszych w ostatnich latach, jeszcze nie powinniśmy mówić o sukcesie. - Sukces będzie można ogłosić tylko w jednym przypadku: kiedy na drodze nie będzie ani jednej osoby zabitej lub rannej. Malejąca liczba zdarzeń drogowych z udziałem pieszych to dobra wiadomość dla policjantów, ale też mieszkańców miasta. Pamiętajmy, że to człowiek popełnia wykroczenie, a nie sam samochód lub rower. To nasze odpowiedzialne zachowanie i działanie z wyobraźnią ma największy wpływ na bezpieczeństwo - przekonuje policjant.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
30 5
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 18
Można. Można też łączyć z wiecznymi remontami dróg.
Ilu z was ma świadomość tego, że jeżeli ty kogoś widzisz to on ciebie nie widzi??
Z reguły w takim wypadku jest "przecież wszystko było widoczne."
Uważam, że to kierowca w pierwszej kolejności powinien być świadomy, że pojazd nie zatrzyma się w miejscu, a nie wymagać tego od pieszego, który często nie posiada prawa jazdy.

Klauzula informacyjna ›