Szczepienia przeciwko Covid-19. Szpital Wojewódzki czeka na listy chętnych
W związku z umieszczeniem Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej na liście tzw. szpitali węzłowych wyznaczonych przez resort zdrowia do realizacji Narodowego Programu Szczepień przeciwko Covid-19 podmioty lecznicze powinny nadesłać do Szpitala Wojewódzkiego listy pracowników, którzy chcą się zaszczepić.
Pierwszy etap narodowego programu szczepień dotyczy lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek, położnych, a także personelu administracyjnego i pomocniczego szpitali, niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej oraz aptek.
Każda placówka medyczna, która zdecyduje się na udział w programie powinna do 19 grudnia 2020 wysłać na adres [email protected] zbiorczą listę pracowników według załączonego wzoru (TUTAJ). W zestawieniu musi znaleźć się: imię nazwisko, informacja czy jest to pracownik medyczny, czy nie, a także numer PESEL oraz adnotacja, czy dana osoba jest ozdrowieńcem, czy nie jest.
W mailu należy również podać numer kontaktowy do osoby odpowiedzialnej za koordynację szczepień z ramienia placówki w celu skontaktowania się i ustalenia dokładnego terminu szczepienia.
bb
Oceń artykuł:
35 24Komentarze 33
To samo kłamstwo jest powtarzane w przedszkolach po to są NIBY podawane przeciwciała aby dzieci na pewne choroby nie chorowały a więc zaszczepione dziecko już nigdy nie powinno zachorować ponieważ powinno mieć przeciwciała, których nie mają dzieci niezaszczepione. Jeśli mimo szczepień dzieci ludzie dalej mogą chorować to coś jest nie tak z tymi szczepionkami.
A to że wpływ szczepionki Kowidowej nie był testowany na ludziach w okresie od podania 1 dawki do 36 miesięcy minimum od podania dwóch dawek to już inna sprawa i celowa robota moim zaniem.
Rządowi ani opozycji nie ufam! Miało być na początku 20 milionów szczepionek potem zrobiło się 45 milionów a teraz mamy już 62 miliony dawek. Rząd co kilka tygodni zmienia zdanie, są niewiarygodni w tym co mówią i przekazują opinii publicznej. Najpierw oni powinni zaczekać ile osób zapisze się na szczepionki a potem zakupy, a oni robią na odwrót! Najpierw zakupy a potem wciskanie partii towaru na siłę.
„przed zmiana definicji przez who nie bylaby to pandemia” — no i? Co w związku z tym?
Ja nawet mogę zrozumieć, że np. 9 miesięcy temu były osoby twierdzące, że nie ma żadnej pandemii, czy wręcz żadnego nowego wirusa. Już wtedy było wiadome, że ten wirus zabija w specyficzny sposób, nie bezpośrednio powodując śmierć większości zakażonych, a przeciążając system opieki zdrowotnej. Tylko niewielki odsetek zakażonych przechodzi to ciężko, do tego większość z tych osób współczesna medycyna potrafi wyleczyć, ale właśnie przez tak duży odsetek przypadków bezobjawowych zaraza roznosi się bardzo szybko, więc ten niewielki odsetek wymagający pomocy medycznej w liczbach bezwzględnych staje się na tyle duży, że łatwo może przeciążyć system medyczny.
W marcu można było jeszcze zrozumieć, że proste osoby, o ograniczonym myśleniu abstrakcyjnym, nie doceniały tej epidemii.
Obecnie widzimy już, że ludzie po prostu umierają. W minionych latach o tej porze roku liczba zgonów wynosiła ok. 8 tys. tygodniowo; obecnie jest to ok. 16 tys., 2 razy więcej.
Każdego tygodnia umiera dodatkowe 8 tysięcy Polaków. Nie musisz tego nazywać „pandemią”, możesz sobie mówić „szara śmierć” albo i „pomidor”. Ale jeśli dla Ciebie dodatkowe 8 tysięcy Polaków umierających tygodniowo jest w porządku, to masz problem. Wszyscy mamy problem. Przypadki psychopatyczne należy leczyć. Na przykład w Olszówce, ale gdy tam już te kraty zamontują, bo osoby, dla których 8 tysięcy śmierci każdego tygodnia to nic takiego należy uznać za niebezpieczne dla społeczeństwa.
Można zgadywać, że jeśli dla kogoś 8 tysięcy umierających tygodniowo to nie jest coś, co trzeba powstrzymywać, to pewnie taka osoba sama zabija kogoś słabego (bezdomnego? seniora?) co jakiś czas, może raz w tygodniu? Skoro 8 tysięcy umierających tygodniowo to nie jest coś, co trzeba by powstrzymywać, to zabiję sobie jedną osobę tygodniowo, co to zmieni — tak myślisz, @Monia?
Niech już te kraty tam zamontują.
Rzeczywiście, w przypadku szczepionek na SARS-Co-V-2 nie wiemy, czy odporność będzie nabyta na wiele lat Niestety pojawia się coraz więcej informacji (jak te o ponownym zachorowaniu przez ozdrowieńców albo ostatnio wykryty nowy brytyjski szczep), które wskazują, że być może trzeba się będzie szczepić regularnie, np. co rok, jak na grypę.
W każdym razie na pewno nie znamy jeszcze wieloletnich skutków przechorowania COVID-19. Tutaj pojawiają się bardzo niedobre informacje, okazuje się, że nawet wśród osób, które przyszły to, wydawałoby się, bezobjawowo, długofalowe skutki są bardzo złe. Oprócz dużej utraty wydolności organizmu, obserwowanej np. u sportowców, często obserwuje się włóknienie płuc i uszkodzenia serca, niestety także coraz częściej wśród dzieci, kilka tygodni po niby bezobjawowym zakażeniu. Ale muszę przyznać, że na mnie największe informacje zrobiły doniesienia (zaznaczam, że jeszcze naukowo niepotwierdzone, na to za wcześnie) o uszkodzeniach centralnego układu nerwowego przekładających się wprost na zdolności intelektualne. Tzn. obniżające te zdolności — właśnie u dzieci. Mogłoby to oznaczać, że to nieszczęsne pokolenie nie tylko ma pecha przez brak dostępu do edukacji (bo takie niby siedzenie przed komputerem to marny substytut), ale także przez to, że ich zdolności intelektualne będą bardzo osłabione na poziomie mózgowym...
Ale jeszcze nie wiadomo, za wcześnie jest, by wypowiadać się o takich długofalowych skutkach. To, co teraz możemy robić, to starać się powstrzymać pandemię. Najskuteczniej — szczepionkami.
„Skąd się biorą Ci pseudo naukowcy ,którzy wydali werdykt że szczepionka jest zła?”
— no jak to: zza Buga! Czy może raczej zza Dniepru...
Mamy demokrację, w której każdy głos jest tyle samo warty; jak wygląda efekt funkcjonowania tego systemu wśród niezbyt oświeconego społeczeństwa, to już obecnie widzimy. Strach pomyśleć, jak mogą wyglądać wyniki wyborów, gdy głosy wyborcze uzyska pokolenie ogłupione przez covidowe braki w edukacji i uszkodzone mózgi...
Ale mam dla Ciebie niespodziankę: to właśnie Wasza szczepionka „Sputnik V” nie przeszła tak rygorystycznych i transparentnych testów, jakie muszą przejść szczepionki w USA czy Europie... Tak więc wiedz, czy to my ryzykujemy, czy może jednak Wy...

Klauzula informacyjna ›