Wolne tempo prac na Cieszyńskiej. Drogowcy liczą na łagodną zimę - foto
Rozbudowa ul. Cieszyńskiej to największa inwestycja ostatnich lat w Bielsku-Białej. Wykonawca boryka się z dużymi problemami, gdyż załoga zmniejszyła się praktycznie o 30 proc. W tym tygodniu z powodu warunków atmosferycznych intensywność prac zmalała. Drogowcy obiecują jednak, że ruszą do wszystkich zaplanowanych zadań, kiedy tylko pogoda poprawi się.
W ramach inwestycji przebudowanych zostało lub zostanie 17 skrzyżowań, a nowy układ drogowy obejmuje ponad 8 km ulic, w tym prawie 4 km samej ul. Cieszyńskiej i ponad 4 km ulic mniejszych, łączących się z tą arterią. Ulica zmienia się z miesiąca na miesiąc. Cześć jest już właściwie gotowa.
- Pierwszy lockdown praktycznie nie miał wpływu na tempo i sposób prowadzenia prac. Zresztą obecnie też można zaobserwować, że na każdym z odcinków są ludzie, jest sprzęt, jest zgromadzony materiał, więc ten wpływ też jest ograniczony. Najbardziej wrażliwym elementem są ludzie. Wykonawca boryka się z dużymi problemami. Załoga zmniejszyła się praktycznie o 30 proc., więc pomimo tego, że na każdym z etapów prace są prowadzone, to jednak ich tempo jest zdecydowanie mniejsze. To spowoduje, że rok zamkniemy z niedosytem - nie wszystkie założenia zostaną zrealizowane - przyznaje dyrektor MZD w Bielsku-Białej Wojciech Waluś.
Zgodnie z planem, inwestor jeszcze w tym roku chciał uzyskać przejezdność na całej długości drogi. Jest mała szansa, że uda się to zrobić na najtrudniejszym odcinku, czyli skrzyżowaniu ul. Skrzydlewskiego i Wapienickiej. Jednak wykonawca nie przerywa prac i jeśli nie uda się do końca roku, to może będzie to kwestia stycznia czy lutego Obecnie odcinek od ronda Niemena do ul. Skrzydlewskiego jest już w zasadzie gotowy, dobiegają końca prace przy oznakowaniu drogi. To samo dotyczy odcinka od Jaworzańskiej do Międzyrzeckiej. Od ronda Hulanka do ronda Niemena prowadzone są prace wykończeniowe (krawężniki, chodniki, obrzeża). Na ul. Stawowej pomiędzy Biedronką i stacją BP wykonywane są zjazdy, dojazdy i drogi serwisowe.
- Odcinek drugi od Jaworzańskiej do Międzyrzeckiej jest prawie gotowy, tam też trwa montaż oznakowania. I odcinek pierwszy - tu dość dobrze postępują prace w układzie drogowym, już w tej chwili widać kształt w krawężnikach - tłumaczy kierownik projektu Wojciech Dąbrowski.
Jeśli tylko warunki pogodowe pozwolą, prace będą prowadzone cały czas. - Liczymy, że zima nie będzie sroga i pozwoli wykonać przynajmniej część prac. Jedynie w razie mrozu nie będziemy wykonywać robót bitumicznych, które są wrażliwe na warunki atmosferyczne - mówi Wojciech Waluś.
bb
Foto: MZD w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
16 42Komentarze 25
Możliwe że zwykły gość z łopatą i kupą asfaltu zrobiłby drogę szybciej.
Bywasz czasami popatrzeć na budowę czy tak sobie trolujesz dla zasady?
-pamięta ktoś aby w Bielsku ktoś ukończył kiedyś inwestycje drogowe na czas?
a dodatkowe pytanie brzmi:
-czy ktokolwiek poniósł jakieś konsekwencje z powodu opóźnień?
czekali aż przyjdzie zima i mróz i maja teraz wytłumaczenie
Mało brakowało, a przez "inicjatywę" grupy osób nie byłoby przebudowy w ogóle!

Klauzula informacyjna ›