Lech Wałęsa powinien stracić tytuł Honorowego Obywatela Bielska-Białej - domaga się Monika Socha-Czyż, przewodnicząca bielskiego okręgu Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin. W petycji skierowanej do przewodniczącego Rady Miejskiej czytamy, że w czasie, gdy twórcy „Solidarności” nadawano tytuł, władze miasta nie miały wglądu do ujawnionych wiele lat później dokumentów i ekspertyz biegłych.

Petycję w sprawie odebrania Lechowi Wałęsie tytułu Honorowego Obywatela Bielska-Białej trafiła do przewodniczącego Rady Miejskiej Janusza Okrzesika. Z wnioskiem wystąpił bielski okręg Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, na czele którego stoi b. radna wojewódzka Monika Socha-Czyż.

- W 1991 roku Rada Miejska Bielska-Białej nobilitowała byłego Prezydenta RP Lecha Wałęsę tytułem Honorowego Obywatela. W 2008 roku wydana została przez Instytut Pamięci Narodowej monografia pod tytułem „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” (…). Według ustaleń historyków, Wałęsa był agentem Służby Bezpieczeństwa zarejestrowanym 29 XII 1970 jako tajny współpracownik „Bolek” - czytamy w petycji. Wnioskodawcy odwołują się m.in. do dokumentów odnalezionych w 2016 roku w domu Marii Kiszczak, które następnie były badane przez biegłych.

Zdaniem autorów petycji, „w 1991 roku Rada Miejska nie miała wglądu do ujawnionych wiele lat później dokumentów i ekspertyz biegłych zakresu pisma ręcznego i grafologii”. - Dzisiejsza wiedza - pomimo opozycyjnej karty Lecha Wałęsy po 1980 roku - nie pozwala na niezaprzeczalne uznanie go za osobę, która powinna być uhonorowana tytułem Honorowego Obywatela Bielska-Białej - czytamy. Zgodnie z prawem, organ ma trzy miesiące na udzielenie odpowiedzi na petycję.

bak