Niedzielne opady śniegu sparaliżowały ruch na bielskich drogach i najprawdopodobniej przyczyniły do kilkunastu kolizji. Trzy z nich miały miejsce w al. gen. Andersa, która zgodnie z tzw. operatem zimowego utrzymania dróg traktowana jest w najwyższym standardzie. Oznacza to, że gołoledź lub szadź mają zostać zlikwidowane w ciągu trzech godzin od stwierdzenia zjawiska, a błoto pośniegowe do sześciu godzin po ustaniu opadu. SUEZ zapewnia, że pługoposypywarki pracowały cały dzień.

 

Zgodnie z zarządzeniem prezydenta Bielska-Białej, akcją zimowego utrzymania dróg kieruje Miejski Komitet Utrzymania Zimowego Dróg, którego historia sięga co najmniej lat 90. Na czele zespołu stoi dyrektor MZD Wojciech Waluś. Skład tego zespołu uzupełniają jeszcze m.in. naczelnik wydziału gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego, komendant Straży Miejskiej oraz dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Operat zimowego utrzymania dróg

Zespół kontroluje przebieg akcji i egzekwuje od wykonawców należyte wykonywanie zadań. Komitet odpowiada także za przygotowanie i podejmowanie decyzji niezbędnych w przypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej. Zarządzenie prezydenta miasta określa standardy zimowego utrzymania dróg. Zgodnie z tym dokumentem, ponad 1 tys. ulic Bielska-Białej podzielono na cztery kategorie. Im wyższy standard, tym szybciej droga powinna zostać odśnieżona w przypadku występowania opadów śniegu lub gołoledzi.

W najwyższym standardzie zimowego utrzymania są główne ulice Bielska-Białej, m.in. 3 Maja, Babiogórska, Cieszyńska, Bora-Komorowskiego, Sobieskiego, Bestwińska, Warszawska, Bystrzańska, Piłsudskiego, Krakowska, Partyzantów, Łagodna, Stojałowskiego, Komorowicka, PCK, Michałowicza, Piastowska, Olszówka, Żywiecka, Wyzwolenia, al. Armii Krajowej oraz gen. Andersa.

Co oznacza zimowe utrzymanie dróg w najwyższym standardzie? Gołoledź, szron lub szadź mają zostać zlikwidowane w czasie najpóźniej trzech godzin od stwierdzenia zjawiska, a błoto pośniegowe do sześciu godzin od ustania opadu. W przypadku pozostałych standardów czas ten odpowiednio się wydłuża. - Takie są standardy ogólnopolskie - wyjaśnia portalowi Wojciech Waluś, dyrektor MZD.

SUEZ zapewnia, że sypał cały dzień

W niedzielę kilkugodzinne opady śniegu sparaliżowały ruch na kilku bielskich ulicach. Bardzo niebezpiecznie było m.in. w al. gen Andersa, gdzie doszło do trzech kolizji, a samochody nie były w stanie podjechać pod górę w kierunku os. Karpackiego. - Sprawdzamy dane z systemów GPS, które są zamontowane w pługoposypywarkach. Musimy pamiętać, że doprowadzenie stanu dróg do opisywanych standardów wymaga czasu. W niedzielę występowały ciągłe opady śniegu - dodaje dyrektor Waluś.

Jak poinformował portal wiceprezes SUEZ Piotr Lewandowski, 29 listopada akcja zimowego utrzymania dróg rozpoczęła się nocą (pierwsze działania miały miejsce ok. godz. 2). W niedzielę pługoposypywarki zużyły ok. 200 ton soli, a w szczytowym momencie na ulicach miasta pracowały 32 specjalistyczne pojazdy.

Bartłomiej Kawalec