Zaniepokojony Czytelnik zawiadomił portal o ogromnej wycince drzew i obecności ciężkiego sprzętu na szlaku z Przełęczy Przegibek na Magurkę. Z prośbą o wyjaśnienie sytuacji zwróciliśmy się do zarządzającego lasami w tamtym rejonie Nadleśnictwa Bielsko, które zapewnia, że wyrąb dyktowany jest troską o potrzeby drzewostanu.

Czytelnik zwrócił się do portalu z pytaniem, czy masowa wycinka drzew w okolicy Przegibka jest uzasadniona i poprosił o zbadanie sprawy. O wyjaśnienia zwróciliśmy się do odpowiedzialnego za ten las Nadleśnictwa Bielsko, gdzie uzyskaliśmy zapewnienie, że obecne cięcia podyktowane są troską o potrzeby drzewostanu.

- Są to zwyczajne cięcia gospodarcze, a wszystkie zabiegi wynikają z planu urządzania lasu. Plan jest opracowywany przez zewnętrzne podmioty i zatwierdzany przez Ministerstwo Środowiska, a my musimy go przestrzegać. Aktualnie na tym terenie trwa zabieg trzebieży wczesnej. Wycinamy najgorsze drzewa po to, by młode drzewostany miały miejsce i mogły się rozrastać. To może drastycznie wyglądać, ponieważ drewno z dużego obszaru jest zwożone w jedno miejsce. Nie ma jednak powodów do obaw. Jest to zwyczajne cięcie pielęgnacyjne, niezbędne i wynikające z potrzeb sanitarnych lasu. Nigdy nie wycinamy więcej niż 20-30 proc. przyrostu - uspokaja rzecznik Nadleśnictwa Bielsko Tomasz Gawęda.

Jak dowiedział się portal, celem trzebieży wczesnej, powtarzanej zazwyczaj co 3-5 lat w lasach wykazujących duży przyrost, jest wyeliminowanie drzew wadliwych, zabezpieczenie najbardziej wartościowych części drzewostanu i ogólnie poprawa odporności biologicznej i stanu sanitarnego lasu.

AK

Foto: Czytelnik