Uczestniczki Strajku Kobiet przejechały po południu ulicami Bielska-Białej w kolejnym dniu protestu przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego w Polsce. W dzisiejszym „motoproteście” uczestniczyło mniej pojazdów niż podczas poprzedniej manifestacji samochodowej. Podobnie jak wcześniej, auta osobowe mogły bez większych problemów ominąć go ulicami równoległymi.

To kolejny dzień manifestacji przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który 22 października wyłączył tzw. przesłankę eugeniczną z ustawy antyaborcyjnej (ustawa z 7 stycznia 1993 o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży). Podobnie jak w innych miastach kraju, w Bielsku-Białej jedną z form protestu jest przejazd samochodów oklejonych symbolami strajku, plakatami oraz hasłami wypisanymi na kartonach.

Choć w dzisiejszym proteście uczestniczyło mniej pojazdów niż podczas poprzedniej manifestacji (pisaliśmy o niej w artykule Protest samochodowy na ulicach Bielska-Białej. Nowa formuła strajku kobiet ZDJĘCIA), ale ze względu na wcześniejszą porę spowodował on nieco większe utrudnienia w ruchu. Podobnie jak poprzednio, samochody osobowe mogły bez większych problemów ominąć go ulicami równoległymi. Gorzej mieli kierowcy autobusów i samochodów ciężarowych.

Ogólnopolski Strajk Kobiet nie ujawnia wcześniej swoich szczegółowych planów działania. W skali ogólnopolskiej jego działaczki zapowiedziały większe akcje protestacyjne na sobotę, 28 listopada, w rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych. Być może ta aktywność ograniczy się do Warszawy, ale nie można wykluczyć, że także w innych miastach wystąpią tego dnia ograniczenia w ruchu związane z protestami pieszymi lub samochodowymi.

Foto: Piotr Bieniecki