Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej zakończyła śledztwo w sprawie wielkiego pożaru składowiska toksycznych odpadów, do jakiego doszło w lipcu ub. roku w Chybiu. Na ławie oskarżonych zasiądą czterej mężczyźni, którym zarzucono rozlewanie substancji łatwopalnych na odpady, co w konsekwencji doprowadziło do zagrożenia życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach. Oskarżonym grozi kara więzienia do lat 10.

W tych dniach Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej skierowała do Sądu Rejonowego w Cieszynie akt oskarżenia przeciwko Norbertowi R., Joachimowi J., Januszowi Sz. i Rafałowi L., którym zarzucono rozlewanie substancji łatwopalnych na odpady, a w tym niebezpieczne, składowane w hali magazynowej będącej uprzednio kotłownią b. cukrowni w Chybiu (o zdarzeniu informowaliśmy w artykule Duży pożar w Chybiu. W pobliżu składowisko odpadów niebezpiecznych - film).

Parowanie rozlewanych substancji oraz chemiczne reakcje egzotermiczne doprowadziły do samozapłonu i pożaru, który objął bele z odpadami, więźbę dachową i inne elementy budynku. Powierzchnia pożaru przekroczyła 1000 m², przez co służby określiły zdarzenie jako bardzo wielkie. Norbert R. odpowie ponadto za niezgodne z przepisami usuwanie i transportowanie odpadów z magazynu na terenie b. cukrowni do PSZOK w Mnichu w gminie Chybie oraz w rejon opuszczonego budynku w województwie opolskim.

Jak ustalono w śledztwie, odpady pochodziły prawdopodobnie z przemysłu chemicznego, petrochemicznego, farbiarskiego, lakierniczego, motoryzacyjnego i z podobnych źródeł. Zawierały substancje rakotwórcze oraz posiadały właściwości drażniące lub żrące ze względu na zawartość pH. W próbkach pobranych ze ścieków stwierdzono podwyższone parametry zwartości cynku, ołowiu, kadmu, miedzi, niklu i rtęci.

W śledztwie na poczet nawiązki w kwocie 100 tys. zł prokurator dokonał zabezpieczenia na mieniu oskarżonego Norberta R. przez ustanowienie hipoteki na nieruchomości gruntowej, której jest współwłaścicielem.

bb

Foto: OSP Mnich