Nowoczesne aparaty na ulicach Bielska-Białej. Pomagają ratować życie LISTA
W różnych rejonach Bielska-Białej zainstalowano dziesięć urządzeń do ratowania życia. Jeśli szybko zastosujemy defibrylator, to pacjent może wyjść bez szwanku z zatrzymania krążenia - bez deficytu neurologicznego i uszczerbku na zdrowiu. Jeśli ta pomoc jest odwlekana, jego szanse na przeżycie maleją.
Pierwszy defibrylator został umieszczony na placu Wojska Polskiego. Pozostałe lokalizacje to: lotnisko w Aleksandrowicach, szalet na Bulwarach Straceńskich, Rynek, przystanek autobusowy przy hotelu President, skatepark na Błoniach, dworzec PKP, Bielskie Centrum Kultury, Dom Kultury w Hałcnowie i siedziba Ochotniczej Straży Pożarnej w Straconce. Wszystkie defibrylatory są gotowe do użycia.
Wszystkie urządzenia, które zostały rozlokowane w Bielsku-Białej są nowoczesne i łatwe w użyciu. Opatrzone są prostymi, graficznymi wskazówkami, dzięki którym zarówno przeszkoleni, jak i nieposiadający przeszkolenia użytkownicy będą wiedzieli, od czego zacząć. Urządzenia udzielają także wskazówek głosowych.
Defibrylatory są połączone systemem informatycznym z pogotowiem ratunkowym i Strażą Miejską, dzięki czemu w momencie zdjęcia urządzenia z osłony służby otrzymują powiadomienie, że ktoś potrzebuje pomocy. Dla służb ratowniczych to sygnał, żeby wyjeżdżać, bo przystąpiono do akcji ratowania życia.
Po zdjęciu osłony urządzenie w kolejnych krokach informuje nas, w jaki sposób należy prowadzić akcję reanimacyjną. Łączność Wi-Fi zapewnia personelowi ratowniczemu pełny obraz każdego zdarzenia. Dzięki niej jeszcze przed przybyciem na miejsce ratownicy będą lepiej przygotowani do podjęcia medycznych czynności ratunkowych, ponieważ będą już znać szczegóły dotyczące wykonanych wstrząsów, aktualny zapis EKG pacjenta, itd.
Badania dowodzą, że jeżeli w ciągu 3-5 minut od upadku lub przed przybyciem ekipy ratunkowej użyjemy defibrylatora, to szansa na przeżycie osoby poszkodowanej może wzrosnąć nawet do 70 proc. Koszt zakupu i instalacji dziesięciu defibrylatorów wyniósł około 150 tys. zł.
Sposób użycia defibrylatora
Nawet użytkownicy z minimalnym przeszkoleniem mogą bezzwłocznie rozpocząć akcję ratunkową, wykonując tylko dwie czynności - należy otworzyć pokrywę aparatu i odsłonić klatkę piersiową pacjenta, a następnie pociągnąć za czerwony uchwyt i założyć elektrody na klatce piersiowej pacjenta.
bb
Foto: UM Bielsko-Biała
Oceń artykuł:
53 5Komentarze 18
opustoszałych ulicach Miasta i ... nie tylko.
Poza tym baseny nie są zbyt dobrym miejscem do użycia takiego sprzętu ze względu na wszechobecną wilgoć.
Jak znam polskie "społeczeństwo", to sadzę ,że za chwilę pierwsze z brzego bedzie chciał sprawdzić na koledze jak to działa.
Zanim weźmiesz ten sprzęt, właściwie go rozłożysz, zapoznasz się z instrukcją oraz spróbujesz przypiąć elektrody (na 90% robiąc to niewłaściwie, o ile nie miałeś solidnego przeszkolenia) minie dużo czasu, który poświęcony na resuscytację mógłby pomóc kogoś uratować lub przynajmniej ograniczyć skutki niedotlenienie.
Większość osób nie zdoła tego uruchomić w czasie 4 min po których szanse na odratowanie człowieka maleją drastycznie. A niestety znając życie zajmą się tym, zamiast resuscytacją.
Ale popatrzmy w warszawy, obecne na każdej stacji metra, teatrach urzędach itp. Ile udanych zastosowań odnotowano w ciągu ostatnich 15 lat?
Odpowiedź 2 lub 3!
Gdyby te pieniądze, a takie urządzenie i jego konserwacja nie są tanie, przeznaczyć na dodatkowe etaty w pogotowiu ratunkowym, efekty były by o wiele lepsze.

Klauzula informacyjna ›