Kilkanaście osób ze Strajku Kobiet przeszło dziś z placu Chrobrego do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy Beskidzkim Centrum Onkologii w Bielsku-Białej, gdzie oddawało krew. Aby uniknąć kolejek i umożliwić komfortowe warunki oddawania i przyjmowania krwi, akcja potrwa ponad miesiąc. Krew wykorzystana będzie do ratowania pacjentów z bielskich oddziałów onkologicznych i ginekologicznych.

Uczestniczki i uczestnicy Strajku Kobiet rozpoczęli dziś w Bielsku-Białej akcję oddawania krwi. - Jest to forma naszego protestu, a zarazem gest solidarności. Chcemy pomóc na ile to możliwe, gdyż zdrowie i życie bielszczanek i bielszczan jest dla nas bardzo ważne. Zdecydowaliśmy się oddawać krew pod hasłem #krewkobietbb. Każda donacja zgłoszona przy rejestracji pod tym hasłem zostanie zaliczona do wspólnej puli. Akcja trwa do Świąt Bożego Narodzenia. Zapraszamy do udziału - powiedziała portalowi jedna z organizatorek akcji.

Jeszcze przed pandemią liczne placówki medyczne w całym kraju regularnie alarmowały o braku krwi, a obecna sytuacja spowodowała, że ilość oddawanej krwi zmalała nawet o 50 proc. Akcja oddawania krwi jest więc jednoznacznie pozytywna i nie powinna budzić negatywnych emocji. Pomóc może każdy spełniający poniżej opisane wymogi. Z założenia stacje krwiodawstwa z otwartymi ramionami czekają na inicjatywy mogące uratować życie. Krew nie ma poglądów politycznych.

Aby oddać krew na cel akcji, należy zgłosić się w recepcji Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bielsku-Białej przy Beskidzkim Centrum Onkologii, ul. Wyspiańskiego 21, tel. 33 822 18 39, podając hasło #krewkobietbb. Każda donacja zostanie przekazana na specjalne konto, o którego stanie organizatorki będą informować za pomocą mediów społecznościowych. Warunkiem oddania krwi jest wiek 18-60 lat i waga nie mniejsza niż 50 kg. Punkt pobrań czynny jest od 7.00 do 14.00. Akcja potrwa do Świąt Bożego Narodzenia.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki