Jutro o godz. 9.00 z placu Chrobrego w Bielsku-Białej ruszy marsz Strajku Kobiet. Tym razem uczestniczki protestu przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego w Polsce udadzą się do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy Beskidzkim Centrum Onkologii-Szpitalu Miejskim przy ul. Wyspiańskiego, aby w ten sposób oficjalnie zainaugurować akcję zbierania krwi dla bielskich pacjentek onkologicznych i ginekologicznych.

O tym, że w bankach krwi zapasy są na wyczerpaniu regionalne stacje krwiodawstwa alarmują od dłuższego czasu. Pandemia odstraszyła donatorów do tego stopnia, że osób zgłaszających się do oddania krwi jest niemal 50 proc. mniej niż zwykle. Taka zapaść może ograniczyć możliwości pomocy pacjentom, którym potrzebne jest przetoczenie krwi podczas zabiegów operacyjnych lub ratujących życie po wypadkach.

Kilka dni temu organizatorki Strajku Kobiet oddały krew w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, sygnalizując w ten sposób rozpoczęcie akcji zbierania krwi dla bielskich pacjentek onkologicznych i ginekologicznych (o akcji pisaliśmy w artykule Strajkujące kobiety oddały krew dla chorych bielszczanek). Organizatorki protestu w Bielsku-Białej chcą zachęcić manifestujących oraz mieszkańców miasta do oddawania krwi. Same po oddaniu krwi przekonywały, że zabieg jest w pełni bezpieczny.

Aby oddać krew na cel akcji, należy zgłosić się w recepcji Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bielsku-Białej przy Beskidzkim Centrum Onkologii, ul. Wyspiańskiego 21, tel. 33 822 18 39, podając hasło #krewkobietbb. Każda donacja zostanie przekazana na specjalne konto, o którego stanie organizatorki będą informować za pomocą mediów społecznościowych. Warunkiem oddania krwi jest wiek 18-60 lat i waga nie mniejsza niż 50 kg. Punkt pobrań czynny jest od 7.00 do 14.00. Akcja potrwa do Świąt Bożego Narodzenia. Więcej informacji na https://rckik-katowice.pl/, #krewkobietbb.

ASP