Dobiega końca remont części kaplicy na cmentarzu komunalnym w Kamienicy, w której zamontowano nowoczesny piec, służący do spopielania zwłok. To pierwsza tego typu inwestycja w Bielsku-Białej. Decyzja w sprawie przystąpienia do realizacji inwestycji zapadła już kilka lat temu.

Podstawą do podjęcia decyzji o realizacji inwestycji budowy spopielarni zwłok był fakt, że na bielskich cmentarzach powoli zaczyna brakować miejsca na tradycyjny pochówek zmarłych. Ponadto spopielenie zwłok to najbardziej ekologiczna forma pochówku. W pierwszej kolejności konieczna była zmiana w planie zagospodarowania przestrzennego terenu cmentarza komunalnego w Kamienicy.

W trakcie prac nad zmianą planu przestrzennego doszło do konsultacji społecznych. Doprowadzono do spotkania z członkami Rady Osiedla, straży pożarnej oraz z mieszkańcami dzielnicy. Przedstawiciele spółki Zieleń Miejska zadeklarowali, że piec wraz z instalacją będzie najnowocześniejszą z dostępnych technologii. Prace związane z instalacją pieca ruszyły w marcu. Najpierw wylano wylewkę, która wytrzyma wagę konstrukcji, później zamontowano piec wraz z infrastrukturą. Zaadoptowano i wyremontowano także część kaplicy, w której będzie funkcjonował piec.

- Jest to najnowocześniejszy brytyjski piec sterowany elektronicznie. Gdyby zabrakło prądu, to proces spopielenia zwłok i tak dobiegnie końca, ze względu na zakumulowaną wcześniej energię w momencie wstępnego rozgrzania pieca. Niedaleko kaplicy są zainstalowane zbiorniki na gaz wraz z instalacją gazową - powiedzieli nam pracownicy z ekipy budowlanej. Zbiorniki na gaz przeszły pozytywnie testy Urzędu Dozoru Technicznego, w najbliższym czasie mają zostać napełnione gazem. W listopadzie planowane jest odpalenie pieca, wygrzanie go oraz przeprowadzenie prób i regulacji.

- W przypadku spopielania zwłok, na tej samej powierzchni cmentarza może spocząć więcej zmarłych ludzi, dzięki czemu możemy uniknąć budowy kolejnego cmentarza, i kolejnego. Piec składa się z dwóch komór: głównej i dopalającej, które pozwalają uzyskać odpowiednią jakość spalin, a to oznacza, że nie będzie on uciążliwy ani dla otoczenia, ani dla mieszkańców Kamienicy. Liczę na to, że ewentualni przeciwnicy tej inwestycji wykażą się dużą świadomością ekologiczną i zrozumieniem, że tego typu inwestycja była potrzebna w Bielsku-Białej - powiedział nam Aleksander Adamiec, prezes spółki Zieleń Miejska.

Tekst i foto: Mirosław Jamro