Koszmar na osiedlu Grunwaldzkim. Punkt badań zostanie przeniesiony? - foto
Sznur samochodów stojących w kolejce do mobilnego punktu badań na koronawirusa blokuje wjazd na osiedle Grunwaldzkie - alarmują mieszkańcy. Tydzień temu korki tworzyły się w rejonie ronda PCK z Broniewskiego, a po zmianie organizacji ruchu pojazdy blokują Żywiecką i Tuwima. MZD rozważa nowe miejsce na punkt. Jak dowiedział się portal, zlokalizowane ono będzie raczej w centrum miasta niż na jego obrzeżach. W tej sytuacji nie dojdzie do przeniesienia punktu w rejon hali pod Dębowcem.
W ostatnich godzinach do redakcji portalu zgłosiło się dwóch mieszkańców osiedla Grunwaldzkiego. Obaj skarżą się na nową organizację ruchu związaną z działalnością mobilnego punktu badania na obecność koronawirusa. Od końca ub. tygodnia pojazdy oczekujące na wjazd na parking na Broniewskiego mają ustawiać się wzdłuż ul. Tuwima, wjeżdżając w nią od Żywieckiej.
- Proponuję się zająć tragiczną sytuacją na Tuwima. Mieszkańcy są bez możliwości wjazdu na osiedle. W razie potrzeby nie wjedzie pogotowie ani straż pożarna, bo ktoś zrobił sobie parking - pisze Czytelnik. - Po prostu urządzono mieszkańcom koszmar, żeby już nie można było dojechać do domu, a policja każe krążyć w koło i czekać na możliwość wjazdu na osiedle, ewentualnie ustawić się w kolejce i czekać. Ten punkt nie powinien być w miejscu o takim natężeniu ruchu - argumentuje drugi.
Jak dowiedział się portal, MZD rozważa zmianę lokalizacji mobilnego punktu badań na koronawirusa. Urzędnicy chcieliby, aby namiot prywatnej firmy został umieszczony na terenie sąsiadującego z halą pod Dębowcem. Pojazdy oczekujące w kolejce na badanie bez problemu zmieściłyby się na tamtejszym parkingu, nie komplikując sytuacji na Karbowej. Redakcja czeka na oficjalny komunikat w tej sprawie.
Jak poinformował portal Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, wprowadzona pod koniec ub. tygodnia tymczasowa organizacja ruchu związana z dojazdem do mobilnego punktu badań uwzględniała m.in. ustawienie znaków zapewniające płynną obsługą komunikacją osiedla.
Urzędnicy prowadzą rozmowy z firmą zajmującą się diagnostyką laboratoryjną o dostosowanie godzin pracy punktu pobrań w taki sposób, by sznur oczekujących pojazdów nie ustawiał się wzdłuż ulicy w czasie szczytu komunikacyjnego. Równocześnie trwa poszukiwanie nowego miejsca dla mobilnego punktu, które zlokalizowane będzie raczej w centrum miasta niż na jego obrzeżach. W tej sytuacji raczej nie dojdzie do przeniesienia punktu z Broniewskiego w rejon hali pod Dębowcem.
bak
Oceń artykuł:
28 20Galeria:
Komentarze 41
""Równocześnie trwa poszukiwanie nowego miejsca dla mobilnego punktu, które zlokalizowane będzie raczej w centrum miasta niż na jego obrzeżach. W tej sytuacji raczej nie dojdzie do przeniesienia punktu z Broniewskiego w rejon hali pod Dębowcem.""
to dla wszystkich służb logistycznych, to jest dramat, zero zapobiegawczych pomysłów
Po co robić dwa punktu w jednym miejscu jeden na ZIAD a drugi przy hali...
(…) żeby już nie można było dojechać do domu (…) chyba należy się cieszyć że dojść chociaż można!!! Każdy przeżywa trudne chwile. Problem dojazdu chyba jest dużo mniejszy z osobami i firmami które tracą pracę oraz własną działalność. Oby tylko taki problem każdy miał. Powodzenia!!!!
Celowo bez jednej gwiazdki.




Klauzula informacyjna ›