Płacą podatki w sąsiednich gminach. Dlaczego bielszczanie wyprowadzają się z miasta?
Według statystyk, od 2016 roku obserwuje się systematyczny odpływ mieszkańców z Bielska-Białej. Do miasta wprowadza się znacznie mniej osób, dlatego saldo migracji kształtuje się na poziomie ujemnym. Z badań jednoznacznie wynika, że w ramach tzw. systemu obwarzankowego coraz więcej bielszczan przeprowadza się do mniejszych miejscowości wokół stolicy Podbeskidzia i wzbogaca budżety sąsiednich gmin. Dlaczego bielszczanie wyjeżdżają na stałe ze swojego miasta?
Z roku na rok coraz więcej osób wyprowadza się z Bielska-Białej, a w konsekwencji do budżetu miasta wpływa coraz mniej pieniędzy. Bielszczanie coraz chętniej osiedlający się na obrzeżach miasta płacą podatki w swoich nowych gminach, a do pracy wciąż dojeżdżają do Bielska-Białej.
Z daleka od codziennego zgiełku
- Jestem stosunkowo młodą mężatką. Urodziłam się w Bielsku-Białej i kocham to miasto, jednak postanowiłam zamieszkać na obrzeżach. Na początku mieszkaliśmy z mężem w starej kamienicy w centrum Bielska, a później w bloku na popularnym osiedlu. Po dwóch latach postanowiliśmy wziąć kredyt hipoteczny i wybudować mały domek w Jaworzu. Pracuję w Bielsku-Białej, a mąż od roku do pracy dojeżdża do Katowic. Zdecydowaliśmy zamieszkać pod górami, z daleka od codziennego zgiełku. Podatki płacimy już w gminie Jaworze - mówi była mieszkanka Bielska-Białej.
Trudno zdefiniować, co jest bezpośrednim powodem odpływu ludności z Bielska-Białej. Na pewno jest to tendencja wzrostowa i podobny model dominuje w wielu dużych miastach. Perspektywa zamieszkania w atrakcyjnej miejscowości na prowincji często jest kusząca. Jeśli chodzi o powiat bielski, to z pewnością piękne widoki i życie w okolicy gór i lasu, z daleka od korków, spalin i tłumów na ulicach.
- W spadku po babci odziedziczyłem dużą działkę w małej miejscowości pod Krakowem. Ponieważ pochodzę z Bielska-Białej i tu też poznałem swoją żonę, to postanowiłem tu zostać. Po latach jednak razem z małżonką doszliśmy do wniosku, że sprzedamy odziedziczoną ziemię i wybudujemy się gdzieś w powiecie bielskim. Padło na Pisarzowice. I tak już prawie ośmiu lat mieszkamy na peryferiach Bielska-Białej - opowiada pan Michał.
Wzbogacają budżety sąsiednich gmin
Z danych statystycznych wynika, że systematyczny odpływ ludności z miasta trwa od 2016 roku. - W latach 2016-2019 liczba wymeldowań przekroczyła liczbę zameldowań, w wyniku czego saldo migracji kształtowało się na poziomie ujemnym - informuje Renata Włodarska, kierownik działu udostępniania informacji w Śląskim Ośrodku Badań Regionalnych.
Jak wynika z badań, mieszkańcy Bielska-Białej przeprowadzają się do mniejszych miejscowości wokół stolicy Podbeskidzia. W ramach tzw. systemu obwarzankowego coraz więcej osób wyprowadza się na peryferia miasta i wzbogaca budżety sąsiednich gmin.
W 2016 roku na pobyt stały zameldowało się w Bielsku-Białej 1235 osób, a wymeldowało 1550, (saldo migracji wynosiło - 315). W 2018 roku były 1429 zameldowania i 1687 wymeldowań (saldo migracji - 258), a w 2019 roku 1388 zameldowań i 1850 wymeldowań (saldo migracji - 462). Warto zaznaczyć, że przez migracje wewnętrzne rozumie się zmiany miejsca stałego (lub czasowego) pobytu, polegające na przekroczeniu granicy administracyjnej gminy w celu osiedlenia się na stałe (lub pobyt czasowy) oraz przemeldowanie z pobytu czasowego na pobyt stały w danej miejscowości, jeżeli poprzednie miejsce pobytu stałego znajdowało się w innej gminie.
Wzrosła liczba zeznań podatkowych
- W przypadku gminy miejsko-wiejskiej migracją jest również zmiana miejsca zamieszkania między terenami miejskimi i wiejskimi gminy. Migracje wewnętrzne ludności nie uwzględniają zmian adresu w granicach tej samej jednostki, gdyż takie przemieszczenie nie powoduje zmiany w liczbie i strukturze ludności tej jednostki - komentuje Renata Włodarska z ŚOBR w Katowicach.
Na podstawie danych, którymi dysponuje Administracja Skarbowa trudno jednoznacznie ocenić, ile osób faktycznie zamieszkuje na terenie Bielska-Białej, a ile w powiecie bielskim. Administracja Skarbowa może jedynie szacować zjawisko, biorąc pod uwagę legalną aktywność gospodarczą i zawodową podatników. - Porównując dane z ostatniej dekady (w tym wypadku lata 2008-2018) trzeba pamiętać, że w tym czasie mocno zmieniał się obrót gospodarczy. Pewne obszary, w których jeszcze dziesięć lat temu panowała szara strefa mocno się ucywilizowały. Dlatego właśnie wzrosła liczba złożonych zeznań we wszystkich bielskich urzędach skarbowych - tłumaczy Michał Kasprzak, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Katowicach.
Bielsko-Białą i powiat bielski obsługują trzy urzędy skarbowe. I US w Bielsku-Białej obejmuje zasadniczo większą cześć centrum miasta z największymi osiedlami mieszkaniowymi, II US wschodnie dzielnice i obwarzanek gmin wokół miasta, a US w Czechowicach-Dziedzicach - Czechowice-Dziedzice i Bestwinę. Dane, jakie spływają do administracji skarbowej dotyczą poszczególnych urzędów, a nie miast. Na podstawie tych statystyk można już wysnuć jakieś wnioski.
Rozwój gospodarczy w gminach
Pewnym obrazem działalności gospodarczej jest liczba składanych przez podatników zeznań podatkowych (dotyczących działalności gospodarczej i/lub aktywności zawodowej). - Porównując dane z PIT za lata 2008 i 2018 z I US w Bielsku-Białej, II US w Bielsku-Białej i US w Czechowicach-Dziedzicach, widzimy bardziej dynamiczny wzrost aktywności zawodowej i gospodarczej na obszarach właściwości II US w Bielsku-Białej i US w Czechowicach-Dziedzicach niż I US w Bielsku-Białej - precyzuje rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Katowicach.
Dane pokazują wzrost liczby składanych zeznań podatkowych pomiędzy rokiem 2008 i 2018 (celowo pominięto dane z PIT za 2019 rok składane w tym roku, które mogą być niewiarygodne ze względu na sytuację związaną z pandemią koronawirusa). - Wzrosty te dotyczą zarówno działalności gospodarczej (PIT-36 i PIT-36l), jak i liczby PIT-37. Innymi słowy dane pokazują bardziej dynamiczny rozwój gospodarczy w obwarzanku gmin dookoła Bielska-Białej niż w samym mieście - dodaje Michał Kasprzak.
Małgorzata Irena Skórska
Oceń artykuł:
36 12
Autor: Małgorzata Skórska
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Komentarze 42
A tak na serio - już wiecie skąd tylu zadowolonych ludzi w mieście ;)
P.S. 1 A propos niskiej emisji. Właśnie zakończył się nabór do dotacji na panele PV i pompy ciepła. Łączna kwota dotacji 15 mln. Nie pisz więc że u nas nic się nie dzieje.
P.S. 2 W mieście testowane były już 4 elektryczne autobusy, aby wybrać najlepszy model z możliwych. Ostatnio nawet taki antybakteryjny, z poręczami ze specjalnego stopu miedzi. Można o tym poczytać na tym portalu wpisując :autobus" w pole wyszukiwania. Dalsze prace zwolniły z powodu koronawirusa.

Klauzula informacyjna ›