Prezydent potępi ekscesy w kościołach? Bielska policja nie odnotowała incydentów
Radny Konrad Łoś z PiS uważa, że prezydent Jarosław Klimaszewski siłą swojego autorytetu daje ciche przyzwolenie na protesty w Bielsku-Białej. Na wczorajszej sesji radny pytał czy prezydent miasta potępi zakłócanie nabożeństw w kościołach. Rzecznik bielskiej policji przyznaje, że takich incydentów w naszym mieście nie odnotowano, a kilkutysięczne protesty mają spokojny charakter.
Wczorajsza sesja Rady Miejskiej stała się forum gorącej dyskusji na temat protestów będących następstwem wyroku Trybunały Konstytucyjnego w sprawie aborcji. - Nie ulega wątpliwości, że w demokratycznym państwie prawa dopuszcza się możliwość wypowiadania własnych opinii w formie demonstracji z zastrzeżeniem poszanowania prawa - podkreślał radny Konrad Łoś, komentując manifestacje odbywające się od tygodnia na ulicach Bielska-Białej.
Przewodniczący klubu PiS przypomniał, że kilka dni temu prezydent Jarosław Klimaszewski zwrócił się do wojewody o pomoc Wojsk Obrony Terytorialnych w opiece nad zakażonymi pensjonariuszami „Domu Nauczyciela”. - Z drugiej strony pan prezydent wspiera protesty, a rola i odpowiedzialność prezydenta jest szczególna. Siłą autorytetu daje na nie ciche przyzwolenie, którym skutkiem może być niebezpieczeństwo publiczne w sytuacji epidemiologicznej i niekontrolowany wzrost zakażeń, a także dramat wielu rodzin i seniorów, którzy trudno przechodzą zakażenie - argumentował Konrad Łoś.
Radny pytał czy Jarosław Klimaszewski potępi ekscesy zakłócenia nabożeństw w kościołach, ale w trakcie swojej wypowiedzi nie sprecyzował kiedy i gdzie miało dojść do tego rodzaju zdarzeń. Zapytany o policyjne interwencje p.o. rzecznika bielskiej policji asp. szt. Roman Szybiak przyznaje, że w Bielsku-Białej do takich zdarzeń nie dochodziło. - Nie odnotowaliśmy takich incydentów - słyszymy.
Być może radny Konrad Łoś miał na myśli obecność protestujących z transparentami podczas niedzielnej mszy w katedrze św. Mikołaja. Po nabożeństwie osoby te zostały wylegitymowane, ale nikt z wiernych ani księży nie zgłosił obrazy uczyć religijnych czy zakłócenia nabożeństwa.
bak
Oceń artykuł:
44 25Komentarze 51
Zmuszanie wszystkich o innych poglądach, przy zastosowaniu państwowego przymusu do popierania/podzielania Pańskiego stanowiska, to już TEOKRACJA, a nie demokracja. Może to i ciężko zrozumieć, ale spróbować można, a nawet należy.
Niszczenie kościołów jest tak samo bezprawne, jak narzucanie poprzez prawo "jedynej słusznej ideologii". Ćwiczyliśmy to przez 40 lat i nie pomogło. A więc...
Wiara sama się obroni, nie potrzebuje pseudo chrześcijan odklepujących niedziele za niedzielą nabożeństwa. A w ciągu tygodnia jad, którym serwują swoje rodziny oraz otoczenie. I słuchają bredni monopolistów prawdy i "obrońców" polskich obywateli (przypomnij sobie chociaż potraktowanie niepełnosprawnych w Sejmie lub środkowy palec).
https://rm.bielsko-biala.pl/sites/default/files/2020-10/int_aGACEK_415.pdf
Dla mnie jest oczywiste, że Prezydent Miasta nie powinien udzielać poparcia dla wojny, awantur, łamania prawa.
Andrzej Gacek - Radny Rady Miasta
o wciąganiu dzieci i młodzieży do protestów mówił - oprócz Pana - także taki jeden, na pewno Pan kojarzy. Jaruzelski się nazywał... Niech Pan na przyszłość dobrze przemyśli, to co chce nam przekazać.

Klauzula informacyjna ›