Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej doszło do gorącej dyskusji na temat manifestacji przeciwko decyzji Trybunały Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Radna Barbara Waluś z PiS domagała się reakcji strażników miejskich i policji wobec osób protestujących. W odpowiedzi Krzysztof Jazowy z PO nazwał radną „diabłem” i zachęcił do udziału w spontanicznych spacerach po mieście.

Dyskusję na temat protestów organizowanych w Bielsku-Białej wywołali radni Andrzej Gacek oraz Barbara Waluś z PiS. - Podobno te protesty powtarzają się codziennie wieczorem. W środę protestujący szli na plac Chrobrego, bo dzwoniła mi sąsiadka w tej sprawie. Padają wulgarne słowa pod adresem rządu i PiS. Tak nie może być - przekonywała radna PiS, która obawia się kolejnych zakażeń koronawirusem.

- Zgromadzenia na pewno są nielegalne, bez zgody. Bierze w nich udział nawet kilka tysięcy osób. Trzeba nad tym zapanować. Czy Straż Miejska podejmuje jakieś działania porządkowe, czy został ktoś zatrzymany? Czy policja podjęła jakieś działania, proszę o informację na piśmie - mówiła radna Waluś.

- Zwracam się z apelem do radnych, by codziennie brać udział w spacerze w sprawie wolności kobiet, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Zwracam się do opętanych przez diabła pani radnej Waluś i radnego Gacka, by się opamiętali - ripostował Krzysztof Jazowy z PO.

- Jestem obrażona - odpowiedziała radna Waluś, co szybko skwitował Jazowy. - Pani jest diabłem. Pani jest diabłem wcielonym - mówił radny PO. Dyskusję przerwał przewodniczący Janusz Okrzesik.

bak