Huk tłuczonego szkła na ul. Browarnej. Świadek ruszył w ślad za chuliganami
Nietrzeźwy 26-latek rozbił wiatę przystankową na ul. Browarnej. Huk tłuczonego szkła usłyszał jeden z mieszkańców, który powiadomił oficera dyżurnego bielskiej komendy i ruszył w ślad za trzema mężczyznami, który kręcili się wcześniej przy przystanku.
Było już po zmroku, kiedy policjanci z referatu antynarkotykowego KMP w Bielsku-Białej pełnili ponadnormatywną służbę patrolową finansowaną przez bielski ratusz. Mundurowi usłyszeli komunikat radiowy nadany przez dyżurnego miejskiego o trzech mężczyznach, z których jeden miał rozbić wiatę na przystanku przy ul. Browarnej.
Huk tłuczonego szkła usłyszał jeden z mieszkańców, który powiadomił oficera dyżurnego bielskiej komendy i ruszył w ślad za trzema mężczyznami, którzy kręcili się wcześniej przy przystanku. Stróże prawa byli w pobliżu i natychmiast udali się w poszukiwania chuliganów. Zauważyli osoby odpowiadające rysopisowi w okolicy ul. Skargi, gdzie odcięli im drogę ucieczki.
26-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut uszkodzenia przystanku wartości ponad 700 zł, za które grozi kara nawet pięciu lat więzienia Po sprawdzeniu jego kartoteki karnej okazało się, że to nie pierwszy taki wybryk. Wcześniej odsiadywał już wyrok w więzieniu za podobne przestępstwo. Jako recydywista musi liczyć się z surowszym potraktowaniem go przez sąd. Będzie także musiał zapłacić za naprawę wiaty.
bb
Oceń artykuł:
99 5Komentarze 17
Surowo karać i pokazywać wizerunek imbecyla, niech każdy widzi co to za typ.

Klauzula informacyjna ›