400 mln zł z banku w Luksemburgu. Miasto pozyskało kredyt na inwestycje
Bielski samorząd planuje zaciągnąć kredyt w wysokości 400 mln zł z Europejskiego Banku Inwestycyjnego w Luksemburgu. Pieniądze będą wypłacane w transzach do 2024 roku i posłużą na realizację inwestycji miejskich poprawiających warunki życiowe mieszkańców. Pozyskane środki to niskooprocentowany kredyt, którego obsługa jest dużo tańsza niż koszt zobowiązań w bankach komercyjnych.
Jak dowiedział się portal, Europejski Bank Inwestycyjny w Luksemburgu pozytywnie rozpatrzył wniosek Bielska-Białej przyznając kredyt na współfinansowanie inwestycji. Kredyt w łącznej kwocie 400 mln zł będzie wypłacany w pięciu transzach: po 100 mln zł w 2020 i 2021 roku, po 80 mln zł w 2022 i 2023 oraz 40 mln zł w 2024. Spłata kredytu ma nastąpić najpóźniej do 2047 roku.
Prezydenta Jarosław Klimaszewski tłumaczy, że kredyt oferowany przez EBI jest bardzo atrakcyjny finansowo. Instytucja nie pobiera prowizji ani opłaty za przygotowanie kredytu, a w porównaniu do oferty banków komercyjnych pobiera dużo niższe oprocentowanie, które jest stałe przez cały okres spłaty. Dzięki pozyskaniu środków miasto będzie mogło częściowo zrezygnować z zawierania kredytów długoterminowych w bankach komercyjnych.
EBI jest instytucją niedochodową zapewniającą środki na projekty wspierające cele Unii Europejskiej. Bank współfinansuje głównie inwestycje związane z ochroną środowiska i klimatu, a także wspierające lokalną gospodarkę i tworzenie nowych miejsc pracy. W przypadku Bielska-Białej z kredytu realizowane będą inwestycje wspierające sieć komunikacji miejskiej oraz mobilności, edukacji i zaplecza sportowego, efektywności energetycznej, ochrony środowiska, opieki zdrowotnej, budownictwa społecznego oraz infrastrukturę miejską czy kulturalną.
To nie pierwszy kredyt zaciągnięty przez bielski samorząd w EBI. Pod koniec 2000 roku kredyt na łączną kwotę 22 mln euro zaciągnął prezydent Bogdan Traczyk. Pieniądze przeznaczone zostały na sfinansowanie inwestycji drogowych w mieście, w tym na budowę węzła drogowego Hulanka i ul. Klubowej, przebudowę al. Armii Krajowej i wiaduktu w ciągu al. Andersa, a także sfinansowanie mniejszych inwestycji. Wówczas budżet Bielska-Białej wynosił 367 mln zł, a kredyt stanowił ok. czwartą część budżetu. Ostatnia rata kredytu spłacona została w 2016 roku.
bak
Oceń artykuł:
37 46Komentarze 35
Przy okazji, raczcie zwrócić uwagę, że nasz Najjaśniejszy Rząd dużo wydatków poupychał w samorządach (np szkoły i szpitale) jednocześnie odbierając 1% z VAT dla zameldowanych. Więc tu trochę może być taka sytuacja na przeczekanie.
Jedyną jaskółką w tym wszystkim jest fakt że nasze miasto do momentu odejścia Pana Krywulta za stanowiska prezydenta miało w pewnym momencie (czyli w połowie 2019 roku) 88 milionów złotych długu do budzetu na 1 miliard złotych i faktycznie byliśmy na szarym końcu tabeli zadłużenia miast i powiatów w Polsce, no i możemy teraz wydawać na inwestycje więcej niż inne samorządy w czasie kryzysu. Pytanie czy pomożemy uratować miejsca pracy pracy i PKB w skali makro? Mam wątpliwości, a koszty i to ogromne poniesiemy także my i to niewspółmiernie wyższe do poczynionych inwestycji za kredyt.
Pozdrawiam.
Jeśli nie wiesz nawet co to jest, to nie sil się na komentarze demaskujące twoją własną ignorancje.

Klauzula informacyjna ›