Powszechny podatek od deszczu. Rządowy pomysł na walkę z suszą
Wkrótce wszyscy będziemy płacić podatek od deszczu? Danina ma być pobierana od 2022 roku od właścicieli działek o powierzchni przekraczającej 600 mkw. Podatek egzekwować mają samorządy, ale to nie one się na nim wzbogacą. Pieniądze w zdecydowanej większości trafią do kasy Wód Polskich, które w ten sposób mają walczyć z suszą. Ustawodawca zapewnia, że właściciele nieruchomości, którzy będą gromadzić deszczówkę, mogą liczyć na specjalne ulgi.
Aktualnie tzw. podatek od deszczu płacą właściciele nieruchomości o powierzchni powyżej 3,5 tys. mkw., których działki w co najmniej 70 proc. są zabudowane lub utwardzone. Zgodnie z zapowiadanymi zmianami w prawie, podatek płacić będą właściciele wszystkich działek o powierzchni większej niż 600 mkw. Dotyczy to także bloków i wspólnot mieszkaniowych.
Najbardziej dotknie mieszkańców bloków
Jak w praktyce ma wyglądać naliczanie nowego podatku? Im większa część działki jest zabudowana (np. domem) i utwardzona, tym większa będzie stawka. Podatek egzekwować mają samorządy, ale pieniądze niemal w całości zasilą budżet PGW Wody Polskie, które ma je wydatkować na programy i działania związane z przeciwdziałania suszy, np. na budowę zbiorników retencyjnych.
Ile może wynieść nowy podatek? Eksperci szacują, że mieszkańcy bloków i wspólnot mieszkaniowych zapłacą z tego tytułu czynsz większy o nawet kilkadziesiąt złotych w skali miesiąca. Rocznie kwota ta może wynieść ponad 800 zł od lokalu. W lepszej sytuacji będą właściciele domów jednorodzinnych, którzy w przypadku zbierania deszczówki i jej wykorzystywania będą mogli liczyć na specjalne ulgi.
Nie ma obowiązku odprowadzania deszczówki
Część mieszkańców Bielska-Białej ponosi już koszty związane z wodami opadowymi. Od 1996 roku opłata tego typu naliczana jest w przypadku właścicieli nieruchomości, którzy z powierzchni utwardzonych odprowadzają wodę deszczową do kanalizacji. Najczęściej deszczówka trafia w ten sposób do sieci ogólnospławnej, gdzie miesza się ze ściekami, a następnie trafia do oczyszczalni.
Opłaty za wodę opadową pobierane są według specjalnego cennika uwzględniającego m.in. rodzaj powierzchni utwardzonych na terenie działki. I tak właściciel domu jednorodzinnego o powierzchni dachu ok. 150 m2 i powierzchni podjazdu z chodnikami wynoszącymi ok. 70 m2 zapłaci ok. 85 zł miesięcznie za odprowadzenie wody opadowej do sieci kanalizacyjnej.
W spółce Aqua zaznaczają, że nikt nie ma obowiązku odprowadzania wody deszczowej do sieci kanalizacyjnej i ponoszenia z tego tytułu opłaty. Istnieje wiele sposobów zagospodarowanie deszczówki, np. poprzez wykonanie studni chłonnej czy drenażu na terenie działki lub w przypadku domów jednorodzinnych magazynowanie jej w zbiorniku i wykorzystywanie do podlewania ogrodu.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
5 106
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 41
2. Czy przy np. po dwuletniej suszy zapłacony podatek zostanie zwrócony? Czy w jakikolwiek sposób jest on powiązany z faktyczną wielkością opadów?
.
I tu jest rozwiązanie, z którego nie wiem dla czego, spółdzielnie mieszkaniowe w B-B nie korzystają, a powinny. Każdy blok powinien mieć taką studnię wykonaną. Czynsz w dół kilkaset zł rocznie.

Klauzula informacyjna ›