Bielska prokuratura postawiła zarzuty mężczyźnie, który pod koniec sierpnia w Bielsku-Białej wziął udział w ataku na uczestników zgromadzenia „Solidarność naszą bronią”, solidaryzującej się ze społecznością LGBT. Za naruszenia nietykalności cielesnej innej osoby grozi kara do jednego roku więzienia.

Do zgromadzenia doszło pod koniec sierpnia w rejonie pomnika Reksia przy ul. 11 Listopada w Bielsku-Białej. Uczestnicy wydarzenia zachęcali do pisania listów do aresztowanej w Warszawie aktywistki Margot. Jak poinformował portal Leopold Hess z Lewicy Razem, na miejscu pojawiła się grupa osób, która zaatakowała aktywistów gazem pieprzowym.

Sprawa została zgłoszona na policję, która zabezpieczyła monitoring, a następnie opublikowała w sieci wizerunek mężczyzn podejrzewanych o napaść. Ich tożsamość udało się szybko ustalić. Najbardziej krewkiemu napastnikowi bielska prokuratura zarzuciła naruszenie nietykalności cielesnej innej osoby, czyli popełnienie występku o charakterze chuligańskim. Mężczyźnie grozi kara do jednego roku więzienia.

bak