To był bardzo pracowity weekend dla Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego działającego w Beskidach. Ratownicy interweniowali ponad dwadzieścia razy, w tym kilkukrotnie na trasach rowerowych, gdzie doszło do trzech poważnych wypadków.

Miniony weekend był bardzo pracowity dla ratowników GOPR stacjonujących w Beskidach, którzy ponad dwadzieścia razy wyjeżdżali, by udzielać pomocy. Wyjątkowo dużo pracy mieli ratownicy ze stacji Klimczok, którzy w sobotę przed południem otrzymali informację o wypadku rowerzystki na trasie Enduro Trails powyżej przełęczy Kołowrót. Kobieta doznała bardzo bolesnego urazu stawu łokciowego. Po zaopatrzeniu została przetransportowana i przekazana załodze karetki pogotowia.

- Podczas powrotu z akcji pomocy wymagał rowerzysta z urazem nadgarstka oraz otarciami skóry. Chwilę później konieczne było udanie się̨ do rowerzystki na przełęcz Kołowrót, która wskutek upadku najprawdopodobniej doznała wstrząśnienia mózgu. Po raz kolejny zżycie uratował kask. Poszkodowana została przekazana ZRM celem przeprowadzenia dalszych badań w szpitalu - poinformowali ratownicy na Facebooku.

W niedzielę ratownicy udzielili pomocy rowerzyście, który zgłosił się̨ do dyżurki po upadku na szlaku żółtym Błatnia - Klimczok. Doznał on kontuzji nadgarstka oraz otarć twarzy.

bak

Foto: M. Duźniak/GOPR Beskidy