Rada Miejska Bielska-Białej uznała za bezzasadną skargę na prezydenta miasta, której autor zarzucił Jarosławowi Klimaszewskiemu brak należytej kontroli nad pojazdami Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Skarżący domagał się od radnych odwołania prezydenta ze stanowiska, chociaż organ takich kompetencji nie posiada.

Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały, skarga dotyczyła m.in. funkcji kontrolnych prezydenta miasta odnoszących się do stanu technicznego autobusów eksploatowanych przez MZK w Bielsku-Białej. Skargę rozpatrywała komisja skarg, wniosków i petycji Rady Miejskiej, która uznała, że pismo w części odwołania Jarosława Klimaszewskiego ze stanowiska jest bezzasadne, ponieważ radni nie posiadają kompetencji w tym zakresie.

W kwestii kontroli pojazdów MZK członkowie komisji otrzymali wyjaśnienia, z których wynika, że „wszystkie autobusy wyjeżdżające z zajezdni do obsługi linii komunikacyjnych są technicznie sprawne”, a „każdy autobus zjeżdżający po skończonej służbie do zajezdni przechodzi kompleksowy przegląd techniczny oraz każdorazowo jest gruntownie sprzątany oraz myty na zautomatyzowanej myjni”. Wszystkie usterki są na bieżąco usuwane.

Członkowie komisji postanowili nie odnosić się do pozostałych spraw, w zakresie których nie są kompetentni, „w tym do subiektywnych uwag skarżącego oraz trudnych do jednoznacznej oceny zdarzeń”. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej skarga została uznana za bezzasadną.

bak