Początek odświeżania ul. 11 Listopada. Plac Wojska Polskiego po nowemu
Miejsce spotkań bielskiej bohemy, instalacje świetlne, remont okolicznych kamienic czy rewitalizacja placu Wojska Polskiego - plany ożywienia zabytkowego deptaka w samym sercu Bielska-Białej w końcu nabierają realnych kształtów. Prezydent Jarosław Klimaszewski od dawna podkreślał konieczność ożywienia obszarów usytuowanych wzdłuż dawnego traktu środkowogalicyjskiego. Sprawdziliśmy więc, jak postępują zapowiedziane przez niego działania.
Początki znanej każdemu mieszkańcowi Bielska-Białej ulicy sięgają XVIII wieku. To tutaj niegdyś tętniło miejskie życie, a okoliczni sklepikarze zabiegali, by móc sprzedawać swoje towary właśnie w tym miejscu. W swojej historii ul. 11 Listopada kilkukrotnie zmieniała nazwę, a z czasem straciła na znaczeniu.
Nareszcie coś się dzieje
Jeszcze nie tak dawno złośliwi nazywali tę część traktu cesarskiego ulicą banków i lombardów. Obecnie zaczyna się to zmieniać. Ratowanie najdłuższego w mieście deptaka przybiera coraz bardziej namacalną formę. Wystarczy choćby spojrzeć na okoliczne kamienice, które powoli odzyskują utracony blask. Można by rzec, nareszcie coś się dzieje.
- Jest powszechna zgoda, że ten teren należy przebudować. Poprzednie władze miały inne priorytety inwestycyjne. Teraz jednak przyszedł czas na rewitalizację całego obszaru od placu Chrobrego przez ul. 11 Listopada do placu Wolności - mówił na początku kadencji prezydent Jarosław Klimaszewski. Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda obecnie.
- Cały czas prowadzone są działania zmierzające do ożywienia tych rejonów, jednakże ze względu na COVID-19 wiele z nich nie mogło zostać zrealizowanych w tym roku. Liczymy, że część uda się zrealizować podczas imprezy pod nazwą Święta na Starówce, do której trwają już przygotowania - informuje Szymon Gąsowski z wydziału prasowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Prawdziwa piwnica artystyczna
Częścią planu uatrakcyjnienia traktu jest remont jednego z lokali przy ul. 11 Listopada, gdzie docelowo zlokalizowana będzie placówka filialna Miejskiego Domu Kultury. Projekt zakłada powstanie w tym miejscu piwnicy artystycznej, która umożliwi nowy wymiar spędzania wolnego czasu w Bielsku-Białej.
- Daleko nam od słowa „filia”, ponieważ będzie to całkowicie nowa formuła, mniej sformalizowana niż typowy dom kultury - wyjaśnia naczelnik wydziału kultury Urzędu Miejskiego Przemysław Smyczek. - Robimy swego rodzaju eksperyment. Chcemy stworzyć piwnicę artystyczną, której w mieście brakuje. Będzie to punkt spotkań i dyskusji miejscowych artystów i osób zainteresowanych wszelkimi oddolnymi inicjatywami. Miejsce kameralnych koncertów, pokazów ambitnych filmów czy galeria rysunku satyrycznego. Chcemy, by ul. 11 Listopada żyła i była równie atrakcyjna, jak bielski Rynek. Dlatego chcielibyśmy zachęcić mieszkańców i okolicznych przedsiębiorców do współpracy i inicjatyw, bo to oni są tutaj gospodarzami, Urząd Miejski sam niewiele zdziała. Liczymy na zaangażowanie i aktywność bielszczan.
Jak dowiedział się portal, kwestie projektowe zostały już zamknięte, a na dniach ekipy remontowe wejdą na plac budowy. Niewykluczone, że budynek zostanie oddany do użytku miejskim artystom już na początku przyszłego roku.
Iluminacje nie tylko w święta
Kolejnym pomysłem jest ozdobienie szlaku 11 Listopada instalacjami świetlnymi, które przyciągną tam na spacer zarówno mieszkańców, jak i turystów. Jak dowiedzieliśmy się w Ratuszu, obecnie opracowywane są projekty świątecznego oświetlenia, którego elementy pozostaną na ulicy dłużej, również po okresie zimowym.
Z informacji portalu wynika, że rozstrzyga się kwestia kierunku rewitalizacji dawnego rynku w Białej. Zlecono już wykonanie dokumentacji projektowej przebudowy placu Wojska Polskiego wraz z przylegającą ul. Cyniarską, która ma być gotowa w I kwartale 2021 roku. Szczegółów nie znamy, ale jak zapewnia wiceprezydent Przemysław Kamiński, zmiany będą znaczne.
- Na konkrety trzeba jeszcze poczekać, obecnie nanoszone są poprawki projektowe. Chcemy uniknąć błędów. Plac daje duże możliwości w szczególności jeśli chodzi o organizację imprez. Z pewnością będzie zachęcał do spędzania tam wolnego czasu - mówi zastępca prezydenta Bielska-Białej.
Przewiduje się, że na placu będzie więcej zieleni, przy czym jej część ma przysłonić niezbyt estetyczny budynek DH Klimczok. Ogródki gastronomiczne mają bardziej przylegać do pierzei kamienic, a trakty pieszo-jezdne zostaną odsunięte od płyty placu. Ul. Cyniarska prawdopodobnie zostanie nieco „wyprostowana”. Pojawi się również fontanna, ale wbrew planom sprzed kilkunastu lat, nie będzie parkingu podziemnego.
Adam Kanik
Oceń artykuł:
124 17
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Komentarze 58
To się nazywa 'miasto bez barier'
, powrotu bym nie miał nawet. Rowerem jadę 25 minut autem 10 minut. Z Bielska do Buczkowic parę razy dreptałem , jeszcze z allstarsu , galicji ,klimatu .
Niech pomyślą jak zreanimować strefę jako taką jaka była przed jej zniszczeniem galeriami i marketami.

Klauzula informacyjna ›