Pocięty piłkochwyt boiska, zdewastowane urządzenia muzyczne i nawierzchnia gumowa, uszkodzenia szyb budynku zaplecza parku - to wynik chuligańskich działań, do których doszło w miniony weekend na integracyjnym placu zabaw Szósty zmysł przy ul. Broniewskiego/ul. Zielonej w Bielsku-Białej. Plac zdewastowano zaledwie trzy miesiące po oddaniu tego obiektu do użytku po modernizacji. Na początku czerwca br. ofiarą wandali padło ogrodzenie placu zabaw w parku przy ul. Zdrojowej.

Integracyjny plac zabaw Szósty zmysł to obecnie najpopularniejsze miejsce zabaw w mieście przyciągające wielu najmłodszych mieszkańców Bielska-Białej, ale również chuliganów. To szczególnie przykre, bo na skutek dewastacji cierpią dzieci, dla których ten teren jest przeznaczony. Wcześniejsze zniszczenie gumowej nawierzchni spowodowało konieczność wyłączenia z użytkowania popularnego i lubianego urządzenia obrotowego. Na terenie parku działa monitoring, dlatego zlecono przejrzenie jego zapisów w celu ustalenia sprawców zniszczeń.

Do niszczenia infrastruktury w przestrzeni miejskiej, szczególnie na placach zabaw, dochodzi niemal każdego tygodnia. Urwane kosze na śmieci, napisy wykonane sprayem na większych elementach, uszkodzone ogrodzenia, piłkochwyty i ławki - to najczęstsze zniszczenia. Na początku czerwca br. ofiarą wandali padło ogrodzenie placu zabaw w parku przy ul. Zdrojowej/św. Anny. W połowie sierpnia w strefie parkour przy ul. Bartniczej na os. Karpackim pojawiły się wulgarne napisy.

Roczny koszt napraw tych urządzeń na ok. 40 miejskich terenach rekreacyjnych - placach zabaw, siłowniach zewnętrznych, boiskach, skateparkach i strefach street workout i parkour wynosi ponad 80 tys. zł. Część tej kwoty mogłaby zostać przeznaczona na wymianę urządzeń zabawowych na bardziej nowoczesne, gdyby uszkodzeń spowodowanych aktami wandalizmu było mniej.

bb

Foto: Urząd Miejski Bielsko-Biała