Wczoraj po północy mieszkaniec bloku w bielskich Aleksandrowicach usłyszał głośny huk. Kiedy spojrzał przez okno, zobaczył, że w jeden z zaparkowanych przy ulicy pojazdów wjechał osobowy volkswagen, z którego „wykulał się” kompletnie pijany kierowca. Gdy na miejsce przyjechała policja, mężczyzna wydmuchał ponad 3 promile.

Świadek zdarzenia w Aleksandrowicach natychmiast wezwał policję. Po chwili na miejscu pojawili się stróże prawa z bielskiej drogówki, którzy zatrzymali sprawcę kolizji. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy.

Również dzięki reakcji świadków policjanci z wydziału ruchu drogowego zatrzymali 31-letniego mieszkańca Bielska-Białej, który prowadząc osobowe renault uszkodził trzy zaparkowane pojazdy. Do kolizji doszło w poniedziałek przed północą w bielskiej Wapienicy. Kierujący został ujęty przez okolicznych mieszkańców i przekazany policjantom. Badanie alkomatem wykazało, że w organizmie miał ponad dwa promile alkoholu. Stracił prawo jazdy.

Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości sprawcom kolizji grozi kara do dwóch lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Towarzystwa ubezpieczeniowe, które zajmą się wypłatą odszkodowań za uszkodzone samochody, mogą zażądać od nich zwrotu całości wypłaconych sum.

bb

Foto: Policja