Bielszczanie skarżą się, że nowe drogi w mieście zamieniają się w potoki po każdych intensywnych opadach deszczu. MZD w Bielsku-Białej zapewnia, że wszystkie nowo projektowane i realizowane inwestycje spełniają wszelkie normy projektowe i zgodne są z przepisami dotyczącymi budowy dróg. Zdaniem drogowców, problemem są anomalie pogodowe i zbyt intensywne opady.

Ostatnio po intensywnych opadach zalana została m.in. ul. Lipnicka w Bielsku-Białej, a problem ten pojawia się także na Krakowskiej. - Przyczynę tego stanu rzeczy często zrzuca się na wadliwie wykonane inwestycje, w szczególności odwodnienia, ich zbyt małe przekroje, etc. Tak np. postronni obserwatorzy traktują pojawiające się po nawalnych deszczach lokalne wylania ulic. Pragniemy zatem poinformować, że wszystkie nowo projektowane i realizowane przez MZD w Bielsku-Białej inwestycje spełniają wszelkie normy projektowe i przepisy prawne związane z budową dróg. Dotyczy to także systemów odpowiedzialnych za odprowadzenie wód opadowych - wyjaśnia MZD na swojej stronie internetowej.

- Można się zgodzić, że w ostatnich latach opady atmosferyczne coraz częściej przybierają formy deszczy nawalnych. Sytuacje, że w ciągu godziny na mkw. powierzchni spada 100 litrów wody nie są już dziś niespotykane. W takich momentach praktycznie żadna kanalizacja natychmiast nie odprowadzi nadmiaru wody. Systemy są budowane tak, aby po przepełnieniu kolektorów ponadnormatywna ilość wody była odprowadzana stopniowo. Warto także pamiętać, że łączące się z ul. Krakowską przecznice, ze względu na konfigurację terenu, biegną dość stromo. Wiele z nich nie jest jeszcze uregulowana. Stąd spływająca z nich w kierunku ul. Krakowskiej glina, kamienie, liście a nawet gałęzie mogące chwilowo zablokować spływ wody do kratek ściekowych - tłumaczy zarządca dróg.

- Podobną sytuację obserwujemy na ul. Lipnickiej, ks. Brzóski czy Nad Potokiem. Po takich opadach, jak ostatnie wezbranie potoku Niwka, który punktowo wylał na Lipnicką, trudno mówić, że winna jest niedrożna kanalizacja. Przyroda czasami rządzi się swoimi prawami, a wygląda na to, że zachodzące zmiany klimatyczne problem będą tylko pogłębiać. Nie możemy się oczywiście temu biernie przyglądać. Problemem są dalej nieutwardzone boczne uliczki, które w czasie nawałnic zamieniają się w rwące potoki. W związku z tym ulica Podgórna będzie przebudowywana i po zakończeniu inwestycji sytuacja w jej sąsiedztwie z pewnością się poprawi - zapewnia MZD.

bak