Poseł Przemysław Koperski uważa, że apel do parlamentarzystów z bielskiego okręgu wyborczego wystosowany przez Stowarzyszenie Beskidzki Dom jest w części „co najmniej absurdalny, a nawet idiotyczny”. Przypomnijmy, że publikowany przez nasz portal apel postuluje zmianę przynależności administracyjnej Bielska-Białej i okolic. Celem działań byłoby zwiększenie roli gospodarczej i społecznej naszego regionu, a także ochrona dziedzictwa kulturowego „zawłaszczanego i fałszowanego” przez okres ostatnich 20 lat.

Apel Stowarzyszenia Beskidzki Dom omówiliśmy szczegółowo w artykule Nowe województwo bielskie? Projekt połączenia sześciu powiatów. Zdaniem posła Przemysława Koperskiego, jest on „co najmniej absurdalny, a nawet idiotyczny” w części dotyczącej podziału powiatu bielskiego i przyłączenia jego wschodniej części do małopolskiego. - Według pomysłodawców, np. moja rodzinna Bystra k. Bielska-Białej ma zostać podzielona na dwa województwa wzdłuż historycznej linii Białki! - pisze parlamentarzysta.

Zaognia konflikty etniczne?

W apelu Stowarzyszenia Beskidzki Dom czytamy o zakorzenieniu śląskości Śląska Cieszyńskiego w polskości, co - podkreśla poseł - implikuje niepolskość śląskości Górnego Śląska. - Takie budowanie podziałów uważam za niedopuszczalne. Stowarzyszenie Beskidzki Dom robi w ten sposób dokładnie to przed czym przestrzega w apelu - zaognia konflikty etniczne wymierzone w polską rację stanu. W apelu mowa o „zawłaszczaniu i fałszowaniu” dziedzictwa. Tego typu słownictwo jest bardziej wyrazem „lokalnego nacjonalizmu” niż patriotyzmu. Znacznie więcej dobrego zbudujemy na współpracy niż antagonizowaniu ludzi.

- Utrata statusu miasta wojewódzkiego i dołączenie do województwa śląskiego ze „stolicą” w Katowicach były dla Bielska-Białej niekorzystne w wielu aspektach - czytamy w odpowiedzi Przemysława Koperskiego, który mimo to uważa, że należy utrzymać bieżącą przynależność administracyjną naszego regionu. - Jako poseł z okręgu bielskiego, b. radny powiatu bielskiego oraz b. radny Sejmiku Województwa Śląskiego obserwowałem z bliska mechanizmy wpływające na podział środków w obrębie województwa. Wnioskodawcy nie biorą pod uwagę kosztów funkcjonowania samorządu terytorialnego oraz instytucji, które są w stanie działać w oparciu o finansowanie z województwa.

Bankructwo i zarząd komisaryczny?

W tym miejscu poseł wymienia Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej, Szpital Kolejowy w Wilkowicach-Bystrej, Centrum Pediatrii „Kubalonka” w Istebnej, Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej, Śląskie Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu, Szpital Opieki Długoterminowej w Jaworzu, Muzeum Historyczne na Zamku książąt Sułkowskich, Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Bielsku-Białej.

- Przeniesienie tych kosztów na nowe województwo bielskie spowodowałoby szybkie bankructwo i wprowadzenie zarządu komisarycznego. Postulaty zawarte w apelu nie pokrywają się także z dążeniami samorządowców - w ostatnich latach lokalne samorządy nie przyjmowały uchwał wzywających do wydzielenia województwa bielskiego, wcielenia do małopolskiego czy zmiany nazwy województwa - czytamy w odpowiedzi na apel Stowarzyszenia Beskidzki Dom (całość czytaj TUTAJ).

bb