Do niebezpiecznego zdarzenia doszło wczoraj w Pisarzowicach, gdzie kierująca audi straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w rów. Siła uderzenia była tak duża, że nastąpił wystrzał poduszek powietrznych. Jak ustalili policjanci, kobieta nie ponosi jednak winy za zdarzenie. Wcześniej w pojeździe doszło bowiem do wystrzału opony.

Podczas intensywnych opadów deszczu drogówka ma pełne ręce pracy. Tylko wczoraj mundurowi odnotowali piętnaście kolizji drogowych. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło rano w Pisarzowicach, gdzie kierująca audi straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwległą stronę jezdni i uderzyła w rów. Siła uderzenia była tak duża, że nastąpił wystrzał poduszek powietrznych.

Kierująca po opatrzeniu medycznym nie wymagała hospitalizacji. Jak ustalili policjanci, kobieta nie ponosi jednak winy za zdarzenie. W pojeździe doszło bowiem do wystrzału opony, więc zdarzenie było następstwem niezawinionego stanu technicznego.

Do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia doszło po południu na ul. Karpackiej w Bielsku-Białej podczas ulewy. Kierujący citroenem nie dostosował prędkości do warunków jazdy, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Na szczęście i w tym przypadku skończyło się jedynie na uszkodzeniu pojazdu, interwencji strażaków oraz mandacie dla kierującego.

bb

Foto: Policja