Weekendowa podróż autobusem MZK. Lepiej dojechać taksówką?
W weekendowy słoneczny dzień znalezienie wolnego miejsca parkingowego w jednym z popularnych wśród bielszczan miejsc wypoczynku graniczy z cudem. Alternatywą jest komunikacja miejska, którą zalecają władze miasta, obiecując rewolucję w rozkładach jazdy i dostosowanie kursów do potrzeb mieszkańców. Gdy skonfrontowaliśmy deklaracje z realną jazdą autobusami MZK okazało się, że do niektórych miejsc sprawniej i niewiele drożej dojedziemy… taksówką.
Prawie rok temu testowaliśmy siatkę połączeń MZK (zob. artykuł W korkach i w stadzie. Trudna przeprawa przez rozkopane miasto ZDJĘCIA) w dzień roboczy. Z tamtej analizy wynikało, że standard podróżowania komunikacją miejską w Bielsku-Białej poważnie obniżają przesiadki i oczekiwanie na przystankach, co znacznie (nawet trzykrotnie) wydłuża czas podróży. Tym razem w weekend sprawdzaliśmy możliwości dojazdu do popularnych miejsc rekreacji i wypoczynku. Start spod hotelu "President" (informacje o kursach pochodzą z rozkładu jazdy oraz nawigacji google, która dość celnie kalkuluje czas dojazdów).
W tygodniu bez problemu
Straconka: to potok, nad którym lubią opalać się mieszkańcy miasta, a także szereg placów zabaw, skate park i boisko okupowane przez dzieci i młodzież. Urządzenia do ćwiczeń mają również seniorzy. Do dyspozycji są dwa parkingi przy ul. Górskiej. W tygodniu bez problemu znaleźć można wolne miejsca, ale w weekendy bywa różnie. Miejsce jest dość dobrze skomunikowane, blisko osiedli mieszkaniowych.
Można tu dojechać i odjechać „Jedenastką” co około pół godziny. Autobusy nie odjeżdżają spod „Presidenta”, najbliżej stąd do przystanku na ul. Wałowej. Na Bulwary dojedziemy w 19 minut i wysiądziemy tuż obok potoku.
Dwa bilety normalne i dwa ulgowe: 9 zł , taksówka: 15,50 zł
Cygański Las: to nie tylko miejsce spacerów po lesie, ale również basen kąpielowy. W słoneczne weekendy parkingi są pozajmowane do ostatniego miejsca. Trzeba wtedy zostawić auto w dużej odległości lub na kosztownym parkingu prywatnym. Nierzadkie są mandaty za parkowanie w niedozwolonych miejscach w pobliskich uliczkach. Kilka sklepów i punktów gastronomicznych (w tym kultowa lodziarnia) obok pętli autobusowej zachęcają do skorzystania z oferty przed podróżą do właściwego celu.
Połączenia autobusowe działają sprawnie. "Jedynka" przyjeżdża i odjeżdża z pętli trzy razy na godzinę, a spod „Presidenta” można nią dojechać w 16 minut.
Dwa bilety normalne i dwa ulgowe: 9 zł , taksówka: 16 zł
Nie dojedziemy autobusem
Lipnik: łagodne trasy górskie, zbiorniki retencyjne oraz amfiteatr (obecnie przebudowywany) przyciągają spacerowiczów ze wschodniej części miasta. Dostępny jest niewielki parking. W pogodne dni już przed południem trudno o wolne miejsca.
Niestety, w weekend ul. Polną do amfiteatru w ogóle nie dojedziemy autobusem miejskim. Linia 27 w dni robocze kursuje tylko osiem razy na dobę. W dni wolne od pracy pozostaje dojazd "Szóstką" na ul. Krakowską, ale trzeba się liczyć z koniecznością dłuższego spaceru.
Koszt taksówki spod "Presidenta": 19,50 zł
Błonia: tereny rekreacyjne, skate park, place zabaw, dmuchańce i pump truck - to tylko część atrakcji przyciągających bielszczan i turystów. Na pobliskie górskie ścieżki rowerowe zjeżdżają rowerzyści z kraju i zza granicy. Dlatego też miejscowe parkingi są regularnie przepełnione, także w tygodniu.
O ile rowerzyści z Bielska-Białej dojeżdżają do stóp Koziej Góry o własnych siłach, o tyle piesi mogą mieć problem, aby dostać się w tę część miasta. W weekendy autobus nr 24 dojeżdża do przystanku przy ATH co około 1,5 godz., kurs spod „Presidenta” trwa 18 minut. Autobusy 12 i 21 nie kursują w weekendy. Pozostaje dłuższy spacer od ul. Bystrzańskiej, skąd odjeżdża więcej linii.
Dwa bilety normalne i dwa ulgowe: 9 zł, taksówka: 17,50 zł
Parkingi często przepełnione
Szyndzielnia: z pętli autobusowej można wybrać się w góry kolejką linową, ale także pójść w stronę Dębowca. Najbliższe ogólnodostępne parkingi znajdują się w pobliżu hali pod Dębowcem i jeśli nie odbywają się tam imprezy, miejsc jest pod dostatkiem. Do kolejki linowej dzieli je jednak około 1,5 km. Najbliżej kolei linowej na Szyndzielnię można dostać się autobusami nr 7 i 8. W weekend "7" kursuje w soboty dwa razy na godzinę, w niedzielę nieco rzadziej, natomiast "8" w soboty trzy, a w niedziele dwa razy na godzinę. Podróż spod „Presidenta” zajmuje odpowiednio 22 i 16 minut
Dwa bilety normalne i dwa ulgowe: 9 zł, taksówka: 21 zł
Wapienica. Południowa część Wapienicy to popularne miejsce spacerów w stronę zapory, ale także potok z kilkoma stopniami wodnymi, nad którym lubią wypoczywać bielszczanie. Duży parking pod zaporą zazwyczaj jest pełny. Za parkowanie w niedozwolonych miejscach łatwo można dostać mandat.
Autobus numer 16 jeździ tutaj w weekendy zaledwie raz na godzinę. Rusza spod dworca PKP, jazda trwa 23 minuty.
Dwa bilety normalne i dwa ulgowe: 9 zł, taksówka: 22,50 zł
***
Z powyższych przykładów wynika, że do większości miejsc wypoczynku nie tak łatwo dostać się w weekend, zwłaszcza z dziećmi i bagażem. Idealnie, gdy przystanek docelowego autobusu jest pod domem. W razie konieczności przesiadki jest gorzej, gdyż weekendowe kursy są rzadsze, a więc przerwy między odjazdami dłuższe. Nieco droższe bilety godzinowe mogą nie być wystarczające i konieczny jest zakup kilku jednorazowych. W takich przypadkach ceny kalkulowane na podstawie aplikacji jednej z tanich sieci taksówek nie zawsze różnią się bardzo od kwot, które rodziny muszą wydać na bilety.
Piotr Bieniecki
Oceń artykuł:
33 17
Autor: Piotr Bieniecki
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Komentarze 20
Zlecono projekt za grubą kasę (słusznie, wart tego), opracowano plan wdrożenia, ogłoszono konsultacje, nieco zepsuto opracowany projekt. I teraz co?
Cisza. Wymówką epidemia, ale powiedzmy sobie szczerze, okres zmniejszonej frekwencji był wręcz idealnym do wprowadzania tak dużych zmian i dawał czas na korygowanie niedociągnięć.
Miało być w lecie 2019, będzie kiedy?
i zrobić miejsce parkingowe dla zmotoryzowanych
markety potrafią zrobić potężne parkingi dla klientów

Klauzula informacyjna ›