Zeszłoroczny zwycięzca Giro d'Italia najszybszy w Bielsku-Białej - foto
Richard Carapaz z Team Ineos został zwycięzcą trzeciego etapu Tour de Pologne z metą w Bielsku-Białej. Ekwadorczyk zachował najwięcej sił na finiszu i dzięki triumfowi objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu. Najwyżej z Polaków finiszował Rafał Majka z Bora-Hansgrohe.
Na pierwszych kilometrach etapu z metą w Bielsku-Białej uformowała się czteroosobowa ucieczka, która przez blisko 140 km nadawała tempo ściganiu. W jej składzie znaleźli się Patryk Stosz z reprezentacji Polski, Kamil Gradek z CCC Team, Quentin Jauregi z AG2R La Mondiale oraz Taco van der Hoorn z Jumbo-Visma. To ta czwórka kolarzy rozegrała pomiędzy sobą pierwsze premie górskie, a przed lotnym finiszem w Wilkowicach, który wygrał Gradek, z ucieczki odpadł reprezentant AG2R.
Druga lotna premia rozegrana w Łodygowicach padła łupem van der Hoorna. Rozbicie trzyosobowej ucieczki nastąpiło na podjeździe pod Przegibek. Trudy podjazdu wytrzymał tylko van der Hoorn, który wygrał górską premię. Śmiała akcja holenderskiego kolarza zakończona została dopiero na ulicach Bielska-Białej, a po chwili od peletonu oderwał się Nathan Haas z grupy Cofidis. Ambitna akcja Australijczyka trwała kilkanaście kilometrów i została zakończona na przedostatniej rundzie.
Na ostatnich kilometrach uformowała się ok. 40-osobowa grupa i jasnym stało się, że losy etapy rozstrzygną się na dwukilometrowej prostej do mety. Czterysta metrów przed linią finiszu do przodu mocno ruszył Richard Carapaz z Team Ineos, który okazał się zwycięzcą bielskiego etapu oraz nowym liderem całego wyścigu. Najwyżej z Polaków finiszował Rafał Majka (10. miejsce). Poniżej fotoreportaż z wyścigu na ulicach Bielska-Białej.
bak
Oceń artykuł:
24 14Galeria:
Komentarze 9
Mam nadzieję, że w przyszłym roku pozwolimy na lansowanie się innym miastom.























































Klauzula informacyjna ›