Na jeziorach huk i… strach! Czarny scenariusz po decyzji wojewody
Jedna decyzja wojewody sprawiła, że motorowodniacy mogą bardzo szybko przejąć w absolutne władanie dwa największe beskidzkie jeziora. Taki czarny scenariusz może być konsekwencją uchylenia zakazu pływania łodziami z napędem spalinowym po jeziorach Żywieckim i Międzybrodzkim.
Będzie głośno i niebezpiecznie, a wędkarze, żeglarze czy plażowicze nie będą już mieli czego tam szukać. W Katowicach wiedzą jednak lepiej. Niech motorówki i skutery wodne śmigają - po tych w gruncie rzeczy bardzo niewielkich akwenach - wte i wewte, bez jakichkolwiek ograniczeń. Efekt jest taki, że już pojawiły się tam łodzie z ogromnymi nawet ponad 300-konnymi silnikami.
Na takiej maszynie z jednego brzegu na drugi można przemknąć w dwie, trzy minuty, wywołując przy okazji fale, które bez trudu mogą wywrócić kajak. O tej bulwersującej sprawie można przeczytać w najnowszym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, który jest już dostępny w sprzedaży.
bb
Artykuł wyświetlono 5787 razy.
Oceń artykuł:
23 106
Średnia ocena 1.7/5 dla "Na jeziorach huk i… strach! Czarny scenariusz po decyzji wojewody" bazuje na 129 głosach.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowanym użytkownikiem.
brak komentarzy
