W Podbeskidziu wszyscy strzelali do jednej bramki. Sukces ma wielu ojców
- Jeśli doliczyć większe w ekstraklasie kwoty z tytułu umów sponsorskich, może okazać się, że budżet Podbeskidzia znacznie przekroczy 20 mln zł. Przy takich nakładach można awansować do fazy eliminacji Ligi Mistrzów? - pytamy prezesa. - Będzie to w przybliżeniu budżet na poziomie klubów, które obecnie zajmują miejsca w środku tabeli. Ale pieniądze nie grają na boisku. Gdyby tak było, Barcelona, Real czy PSG wygrywałaby wszystko to, co w tym sporcie jest do wygrania.
Z prezesem TS Podbeskidzie Bogdanem Kłysem rozmawia Robert Kowal
Jest Pan prezesem TS Podbeskidzie od grudnia 2018. Kto się spodziewał, że tak szybko zaprowadzi Pan ten zespół do ekstraklasy?
- Myślę, że spodziewali się wszyscy, którzy są blisko klubu. Awans nie był jednak przesądzony, gdy rozpoczynaliśmy obecny sezon. Prawdopodobnie przełomowy był mecz ze Stalą Mielec w sierpniu ub. roku, gdy mimo że przegrywaliśmy 1:0, wygraliśmy 4:1. Wtedy chyba w pełni uwierzyliśmy, że mamy dobry zespół, z którym możemy jeszcze w tym sezonie awansować do ekstraklasy.
Logotyp na tylnej części spodenek
Pokrótce, co zadecydowało o końcowym sukcesie drużyny?
- To, że wszyscy pchaliśmy wózek w jedną stronę i strzelaliśmy do jednej bramki. Przy okazji chciałbym podziękować prezydentowi miasta Jarosławowi Klimaszewskiemu, Edwardowi Łukoszowi oraz Januszowi Okrzesikowi, którzy pozwoli na realizację mojej wizji rozwoju klubu. Osobne podziękowania należą się trenerowi Krzysztofowi Brede oraz całemu sztabowi szkoleniowemu.
Jaki jest obecny budżet TS Podbeskidzie? Jak to wygląda w porównaniu z innymi klubami 1. ligi?
- Jesteśmy spółką akcyjną i dlatego wszystkie finanse klubu są jawne. Aktualnie budżet wynosi ok. 11,5 mln zł. Myślę, że podobnymi kwotami dysponuje kilka klubów na poziomie 1. ligi.
W ostatnim czasie TS Podbeskidzie podpisało umowę z nowym sponsorem głównym, firmą bukmacherską BetX. Jakie są zobowiązania finansowe nowego sponsora?
- Umowy sponsorskie chronione są tajemnicą i dlatego nie mogę mówić o szczegółach. Zapewniam jednak, że chodzi o poważne kwoty. Logotyp nowego sponsora pojawi się na rękawie koszulek oraz tylnej części spodenek zawodników już na meczu z Chrobrym.
Zarobi tyle, ile inni po awansie
Czy sponsorowanie klubu sportowego przez bukmachera jest etyczne?
- Oczywiście. Takie jest prawo. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że firmy bukmacherskie wpływają na wyniki zawodów. Czasy „Fryzjera” (rok 2004 - przyp. red.) już na szczęście mamy za sobą.
Podbeskidzie zamierza wzmocnić skład przed startem w ekstraklasie. Z tego co słyszę, chodzi o czterech, a nawet pięciu zawodników. Poszukujecie wyłącznie obcokrajowców?
- Szukamy piłkarzy gwarantujących wysoki poziom sportowy, młodych, głodnych sukcesu, z charakterem. Nie jesteśmy tuzami finansowymi i na wiele wydatków nas po prostu nie stać. Liczba piłkarzy grających w 1. lidze na poziomie sportowym ekstraklasy jest ograniczona. W ligach zagranicznych jest takich zawodników więcej. Nie interesuje nas narodowość, ale to co dana osoba reprezentuje na boisku.
Ile zarobi zakontraktowany w ostatnich dniach zawodnik węgierski Gergő Kocsis?
- Z Gergő rozmawialiśmy od lutego. Miał więc czas, aby poznać klub, Bielsko-Białą, wymagania trenera, poziom ligi. Kocsis jest otwartym, młodym zawodnikiem, który chce się rozwijać pod względem sportowym i grać w lepszej ekstraklasie niż węgierska. Spodobało mu się u nas nie tylko ze względu na zarobki. Będzie otrzymywał podobne wynagrodzenie, jak inni zawodnicy Podbeskidzia po awansie do ekstraklasie.
Kto odstaje od pierwszego zespołu?
W Nowym Sączu, w przedostatnim meczu w 1. lidze „Górale” wystąpili w rezerwowym składzie. Oglądaliśmy egzamin, kto powinien odejść z zespołu, bo odstaje poziomem i formą sportową od pierwszego zespołu?
- To nie był egzamin, ale przemyślany przegląd kadr. Pod koniec lipca siądziemy ze sztabem szkoleniowym, aby zastanowić się nad składem na ekstraklasę. Nie robimy jednak żadnych pochopnych ruchów. Okres transferowy skończy się 5 października. Do tego momentu będziemy mieli czas na podjęcie ważnych decyzji kadrowych i korekty w składzie. W nowym sezonie z ekstraklasy spadnie tylko jeden klub. To dodatkowy komfort dla nas jako beniaminka.
Na jakie pozafinansowe korzyści może liczyć nowo kontraktowany zawodnik Podbeskidzia?
- Na żadne. Otrzymuje wynagrodzenie, za które powinien sobie zapewnić lokum i samochód. Klub pośredniczy tylko w wynajmie mieszkania, szczególnie w odniesieniu do zawodników zagranicznych. Mamy zaprzyjaźnione agencje pośrednictwa i deweloperów. Po to, aby nowy piłkarz nie błąkał się w obcym dla siebie mieście.
Ile pieniędzy otrzyma klub za transmisje meczów na antenie telewizji Canal+?
- To kwestia negocjacji. W minionym sezonie ekstraklasy było to co najmniej 8 mln zł. Trzeba przyjąć, że tyle w przybliżeniu otrzyma TS Podbeskidzie.
Pieniądze nie grają na boisku
Jeśli doliczyć większe w ekstraklasie kwoty z tytułu umów sponsorskich, może okazać się, że budżet klubu znacznie przekroczy 20 mln zł. Przy takich nakładach można awansować do fazy eliminacji Ligi Mistrzów?
- Będzie to w przybliżeniu budżet na poziomie klubów, które obecnie zajmują miejsca w środku tabeli polskiej ekstraklasy. Ale pieniądze nie grają na boisku. Gdyby tak było, Barcelona, Real czy PSG wygrywałaby regularnie wszystko to, co w tym sporcie jest do wygrania.
Gmina Bielsko-Biała jest nadal zainteresowana zbyciem większości akcji spółki TS Podbeskidzie?
- Z tego co wiem nadal toczą się negocjacje z potencjalnymi nabywcami. Na transakcję musi wyrazić zgodę drugi współwłaściciel, czyli pan Edward Łukosz. To powinna być przemyślana decyzja dla dobra klubu i Bielska-Białej, ale o szczegóły proszę pytać prezydenta Jarosława Klimaszewskiego oraz prezesa Edwarda Łukosza.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Robert Kowal
Oceń artykuł:
79 16
Autor: Robert Kowal
redaktor naczelny portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 33
Jeśli jutro ma być dobry smak świętowania to na maksa, bo wielu z tych piłkarzy nie zdobędzie nominacji nawet do 18 meczowej w sezonie 2020-21 jeśli jutro znowu nie zagraja jak trzeba, bo jak inaczej mają przekonać trenera? W Nowym Sączu może tylko 4 piłkarzy się starało: Leszczyński, Komor, Marzec oraz Hilbrycht. Bashlai był już na wakacjach a jego wartość zweryfikuje ekstraklasa, żeby nie skończył tak jak swego czasu Osiński.
Mam nadzieję że kwoty są realne i będą na koncie klubu i że Podbeskidzie będzie walczyć o wysokie miejsce w lidze aby zgarnąć jak najwięcej kasy jakie wypłaci telewizja.
Na szczęście Podbeskidzie które podpisało umowę z tym całym bukmacherem a ten nie jest dominującym sponsorem w TSP jak to było chociażby w przypadku ŁKS Łódź. To problem całej naszej piłki ligowej.
- Oczywiście. Takie jest prawo. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że firmy bukmacherskie wpływają na wyniki zawodów. Czasy „Fryzjera” (rok 2004 - przyp. red.) już na szczęście mamy za sobą."
na nie-dziwnych wynikach bukmacherzy też zarabiają. Jaki wynik by nie był, 'kasyno' swoją dolę dostanie.
Nie ma krzty dowodu ani nawet poszlaki, że buki wpływały lub chciałyby wpływać na wyniki. Ale płaskoziemcy czy inni antyszczepionkowcy wiedzą swoje.

Klauzula informacyjna ›