Wypadek śmiertelny pod Łodzią. Bielscy policjanci pomogli ustalić sprawcę
Na początku lipca na łódzkim odcinku autostrady A1 doszło do wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Sprawca zdarzenia zbiegł. Trop prowadził do Bielska-Białej, dlatego policjanci z Łodzi poprosili o pomoc kolegów z Bielska-Białej. Dzięki ich pomocy szybko udało się ustalić tożsamość kierowcy oraz uniemożliwić mu dalsze zacieranie śladów.
Do komendanta policji w Bielsku-Białej insp. Krzysztofa Herzyka wpłynęło podziękowanie od szefa policji w Łodzi insp. Pawła Karolaka za pomoc w ustaleniu sprawcy śmiertelnego wypadku, do jakiego doszło 2 lipca nad ranem na łódzkim odcinku autostrady A1. Według ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia, na tył jadącej w kierunku Gdańska hondy najechało rozpędzone audi. Civic odbił się od bariery energochłonnej, a z jego wnętrza wypadł 50-letni kierujący. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Drugi z samochodów dachował, a podróżujące nim osoby uciekły z miejsca zdarzenia. Łódzcy policjanci natychmiast rozpoczęli ich poszukiwania. Trop prowadził do Bielska-Białej, dlatego poprosili o pomoc komendę przy ul. Wapiennej. W działania poszukiwawcze zaangażowani zostali kryminalni z bielskiej komendy i pierwszego komisariatu.
Dzięki ich pomocy udało się ustalić tożsamość kierowcy oraz uniemożliwić mu dalsze zacieranie śladów przestępstwa. Bielscy stróże prawa zapobiegli możliwości jego ucieczki. Dzięki ich zaangażowaniu 35-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego kierujący audi trafił w ręce łódzkich stróży prawa.
bb
Foto: Policja
Oceń artykuł:
80 2
Klauzula informacyjna ›