Bielszczanie mogą już korzystać z miejskiej plaża urządzonej nad brzegiem rzeki Białej w parku Strzygowskiego. Problem w tym, że z plaży nad Białą nie widać Białej!

Istotą tego projektu było przybliżenie rzeki mieszkańcom miasta oraz umożliwienie im wypoczynku - w godnych warunkach - nad jej brzegiem. Tyle tylko, że teren odgradza od rzeki gęsty pas wysokich dzikich chaszczy (to wybujałe pędy inwazyjnego gatunku rdestowca), co sprawia, że Biała jest kompletnie z plaży niewidoczna, a dostęp do rzeki prawie - niemożliwy.

To ma się jednak zmienić. Miejscy urzędnicy deklarują, iż zarośla zostaną uporządkowane, lecz wymaga to współpracy z administratorem rzeki, czyli Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie. Ta współpraca - dodajmy jednak od siebie - bywa niełatwa.

Więcej o sprawie można przeczytać w nowej „Kronice Beskidzkiej”. E-wydanie jest dostępne TUTAJ.

WM