Najbliższe bezpłatne kino. Weź kocyk i wałówkę - seans już w sobotę!
Kino letnie w Jaworzu działa już szósty rok. Chociaż terminy seansów zależne są od świąt i pogody, godziny rozpoczęcia projekcji od zachodu słońca, a repertuar ze względu na obostrzenia licencyjne nie jest ogłaszany publicznie, to seanse w amfiteatrze zdobyły sobie stałą widownię. Na okolicznych trawnikach rodziny rozkładają koce, przynoszą jedzenie i napoje. Mimo konieczności zachowania dystansu, miejsca dla nikogo nie brakuje.
- Średnio w seansie uczestniczy 150-200 osób, rekordowe przyciągnęły czterystu. Na filmy przychodzą nie tylko mieszkańcy Jaworza, ale także mieszkańcy Jasienicy, Wapienicy, kuracjusze sanatorium - informuje wójt gminy Jaworze Radosław Ostałkiewicz. - Wstęp bezpłatny.
Na trawnikach rodziny rozkładają koce
Seanse odbywają się w piątki lub soboty, średnio co dwa-trzy tygodnie. W tym roku już kilkukrotnie pogoda pokrzyżowała plany i projekcje były przekładane. W sobotnie wieczory odbywają się dwa seanse pod rząd, przy czym pierwszy przeznaczony jest dla młodszych widzów. Widownia amfiteatru usytuowana jest w kierunku zachodnim, a więc godziny sensów dostosowane są do pory zachodu słońca, aby promienie nie raziły w oczy.
- W tym roku problemem jest pandemia Covid-19. W związku z reżimem sanitarnym ograniczono liczbę osób mogących zasiadać na ławkach amfiteatru. Tradycyjnie już na okolicznych trawnikach rodziny rozkładają koce, przynoszą jedzenie i napoje. Mimo konieczności zachowania dystansu, miejsca dla nikogo nie powinno zabraknąć - zapewnia Radosław Ostałkiewicz.
W tym roku w jaworzańskim kinie grano już filmy "Kung Fu Panda 3" oraz "Więzień Labiryntu - lek na śmierć". Kolejny seans zaplanowany jest na sobotę, 25 lipca. Bieżące informacje na temat repertuaru i ewentualnego przeniesienia seansów można znaleźć na facebookowej grupie Kino letnie w Jaworzu 2020 - Sezon Szósty.
Wszystko po kosztach własnych
Czy otwarcie kina letniego jest trudnym zadaniem? - Na początku organizowaliśmy je we współpracy z firmą zewnętrzną. Biorąc pod uwagę możliwości budżetu, było to jednak drogie rozwiązanie. Dlatego Ośrodek Promocji Gminy Jaworze ubiegał się o środki z gminnego budżetu obywatelskiego na zakup sprzętu do emisji filmów oraz licencję odnawialną na filmy. Projekt wygrał większością głosów - zachwala wójt Ostałkiewicz.
Dzięki uzyskanym w ten sposób środkom jaworzański samorząd uniezależnił się od firm zewnętrznych. Gmina nie potrzebuje przecież infrastruktury typu leżaki czy stelaże na ekran. Posiada własny amfiteatr i polankę, na której można rozłożyć koce, a także nagłośnienie. Wszystko organizowane jest po kosztach własnych, a kino obsługują pracownicy gminy. Jedyne dodatkowe opłaty, jakie ponosi, to koszty ochrony, energii i licencji na zakup filmów.
- Najlepsze są najprostsze rozwiązania. Nasze pięcioletnie doświadczenia pokazały, że seans da się spokojnie zorganizować w 2-3 godziny. Po filmie trzeba tylko posprzątać. Jak to się mówi, dla chcącego nie ma nic trudnego - kończy wójt Jaworza.
Piotr Bieniecki
Oceń artykuł:
60 4
Autor: Piotr Bieniecki
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Komentarze 15
A jak tam nasze kochane Bielsko-Biała? Nadal nie da się ?

Klauzula informacyjna ›