Jeszcze nie tak dawno temu pisaliśmy o dobrej sytuacji epidemiologicznej w PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, ale dziś fakty prezentują się zgoła inaczej. Obecnie w kopalni potwierdzono aż 78 przypadków zachorowań, a 102 osoby przebywają na kwarantannie. Od jutra rozpoczną się masowe badania górników. W kopalni mówią, że kryzys jest skutkiem rozluźniania obostrzeń sanitarnych w kraju.

W marcu, a więc praktycznie na początku pandemii informowaliśmy o górnikach z PG Silesia, którzy mieli kontakt z zarażoną lekarką czechowickiej medycyny pracy. Obawy okazały się wówczas na wyrost. Funkcjonowanie przedsiębiorstwa nie było zagrożone, gdyż badane próbki miały negatywne wyniki. Sytuacja się zmieniła. W Silesii potwierdzono 78 przypadków koronawirusa wśród pracowników, 102 osoby zostały odesłane na kwarantannę. Jest także 12 ozdrowieńców.

- Jeszcze 29 czerwca br. jedynie czterech pracowników PG Silesia było zarażonych COVID-19, a sama kopalnia zaliczana była w tym kontekście do najbezpieczniejszych zakładów w branży górniczej. Nieustannie od początku pandemii stosujemy wszelkie działania prewencyjne, a powód wzrostu zachorowań wydaje się leżeć poza kopalnią. Nie mamy bowiem wpływu na luzowanie obostrzeń w Polsce w tym zakresie, a skutków tego rozluźnienia zaczynamy niestety doświadczać. Rozczarowujące jest dla nas wszystkich to, że mimo tak wysokiej staranności wewnątrz kopalni zakażenia się pojawiają - poinformowała portal rzecznik PG Silesia Małgorzata Bajer.

Zapewniono nas również, że władze kopalni od początku pandemii pozostają w stałym kontakcie ze służbami epidemiologicznymi w Bielsku-Białej i wojewodą śląskim. W efekcie tej współpracy w maju przy użyciu wymazowozu pobrano i przebadano 105 próbek od pracowników - wszystkie okazały się wtedy ujemne. Wkrótce przebadanych zostanie prawie 300 górników.

- Wczoraj wspólnie z wojewodą oraz bielskim sanepidem podjęto decyzję o wykonaniu testów przesiewowych wśród pracowników PG Silesia. Od jutra testy będą wykonywane przed bramą główną kopalni - tak, jak było to realizowane w maju. W przeprowadzeniu badań będzie pomagało wojsko. Przebadani zostaną pracownicy dołowi, którzy są najbardziej narażeni na zarażenie koronawirusem. Mamy nadzieję, że testy uda się przeprowadzić do końca tego tygodnia. Bazując na wynikach tych badań, będziemy decydować o ewentualnych dalszych krokach - dodaje Małgorzata Bajer.

Z uwagi na wysoką absencję w miniony weekend wydobycie w PG Silesia zostało wstrzymane. Pracuje jeden z trzech przodków obsadzony przez zewnętrzną firmę. Załoga na powierzchni pracuje normalnie. Kolejne decyzje związane z działalnością operacyjną kopalni zapadną po uzyskaniu wyników testów.

Adam Kanik