- Nie odnotowaliśmy żadnych poważnych incydentów w czasie pierwszej i drugiej tury wyborów prezydenckich. Również okres międzywyborczy na ogół przebiegał w Bielsku-Białej spokojnie - podaje policja. Nie zgłoszono żadnych zarzutów dotyczących ewentualnych nieprawidłowości w działaniu bielskich komisji wyborczych.

Jak dowiedział się portal, podczas wczorajszych wyborów prezydenckich policja nie odnotowała w Bielsku-Białej żadnych incydentów czy innych naruszeń prawa. Wszystkie lokale zostały otwarte prawidłowo, głosowanie odbywało się bez zakłóceń. Nie zgłoszono również żadnych zarzutów dotyczących ewentualnych nieprawidłowości w działaniu bielskich komisji czy przypadków złamania ciszy wyborczej.

W czasie pomiędzy pierwszą i drugą turą wyborów również dominował względny spokój. Jak poinformował nas asp. szt. Roman Szybiak, p.o. rzecznika prasowego bielskiej policji, odnotowano tylko jeden incydent, kiedy to w nocy z 11 na 12 lipca na ul. Lenartowicza zerwano dwa plakaty jednego z kandydatów na urząd prezydenta RP.

AK