Złe wieści z urzędu pracy. Rośnie bezrobocie, lokalne firmy zgłaszają zwolnienia
Rośnie stopa bezrobocia w Bielsku-Białej, powiecie bielskim oraz województwie śląskim. Tylko w maju w naszym mieście przybyło ponad 0,5 tys. osób bezrobotnych, a kolejne dwie lokalne firmy przymierzają się do zwolnień ponad 30 pracowników. W Powiatowym Urzędzie Pracy w Bielsku-Białej brakuje ofert dla osób z wyższym oraz średnim wykształceniem.
Według danych GUS, w Bielsku-Białej stopa bezrobocia wyniosła na koniec maja 2,3 proc. (2,0 proc. na koniec kwietnia). Bezrobocie w powiecie bielskim wyniosło 3,9 proc. (3,5 proc. w kwietniu) województwie śląskim osiągnęło 4,5 proc. (4,2 proc. na koniec kwietnia), a w kraju 6 proc. (5,8 proc. w kwietniu).
Kolejne firmy informują o zwolnieniach
Jak mówi Marek Hetnał, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej, w maju br. w naszym mieście odnotowano wzrost liczby bezrobotnych o 534 osoby w stosunku do kwietnia (łączna liczba osób bezrobotnych przekracza 2,5 tys.). Zarejestrowano 848 osób, czyli o 134 mieszkańców więcej niż w miesiącu poprzednim. Ponad 68 proc. to bezrobotni powracający do rejestracji po raz kolejny.
Wśród nowo zarejestrowanych 53,3 proc. stanowiły kobiety, a 3,1 proc. to osoby, które poprzednio nigdy nie pracowały. Zarejestrowano również 33 osoby posiadające orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. W maju do PUP wpłynęły także informacje z dwóch lokalnych firm, które planują zwolnić 34 osoby.
Efekt kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią COVID-19 widać także w ofertach pracy. W maju zgłoszono 374 wolne miejsca pracy (22 mniej niż w miesiącu poprzednim). Osiemnaście ofert dotyczyło osób niepełnosprawnych. Zgłoszono 351 wolnych miejsc pracy w ramach ofert niesubsydiowanych (bezpośrednio od pracodawców) oraz 23 miejsca pracy subsydiowanej (roboty publiczne lub interwencyjne).
Mało ofert pracy dla ludzi z wykształceniem
W maju wśród ofert pracy w bielskim PUP pojawiały się propozycje pracy dla osób z różnym wykształceniem. Tylko 21 z nich dotyczyło osób z wyższym wykształceniem (księgowy, główny księgowy, nauczyciel przedszkola, psycholog), a 32 propozycje skierowane były do osób ze średnim wykształceniem (m.in. rejestratorka medyczna, sprzedawca w stacji paliw, opiekun osoby starszej, spedytor, fakturzystka, pielęgniarka, manikiurzystka, sprzedawca, magazynier, instalator systemów alarmowych, mechanik lotniczy).
Najwięcej ofert dotyczy osób z wykształceniem zasadniczym (138 propozycji m.in. jako monter stolarki budowlanej, kierowca samochodu dostawczego, ogrodnik, fryzjer, rzeźnik-wędliniarz, elektryk, stolarz) oraz podstawowym (183 wolnych miejsc pracy m.in. jako operator wtryskarki, pomocniczy robotnik torowy, sprzedawca w branży spożywczej, lakiernik wyrobów drzewnych, pomocnik lakiernika, palacz pieców zwykłych, operator maszyn do produkcji wyrobów drewnianych, operator urządzeń do przygotowania powierzchni do nakładania powłok, kierowca samochodu dostawczego czy robotnik gospodarczy).
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
8 26
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 36
Najmniejsze mają Czechy 2.6% a Polska 3 %- dane za maj -podaje Eurostat.
Hiszpanie za to informują że to stracone pokolenie i dramat w skali bezrobocia, nie tylko oni...
Brawo WY :)
Człowieku praca za grosze to była 5-7 lat temu. Płaca minimalna 1350zł, na godzinę młodzi mogli dostać 4-5 zł i to na śmieciowe bo o normalnej umie wielu mogło pomarzyć :)
Teraz o pracownika się proszą. Za 2000 tyś/netto prawie nikt nie chce pracować. Musisz zapłacić przynamniej 3000/netto bo nie będą do pracy przychodzić a w wielu przedsiębiorstwach muszą zachęcać dodatkami tupu: Obiady, karty Multisport, Pomoc Zdrowotna, dodatki do wypoczynku i inne.
O czym ty dziecko piszesz ?
1 miejsce Czechy 2.6%
2. Polska 3%...
Gosia , komuna sie skończyła , ich propaganda już nie płaci :)
I właśnie po to są te wybory, żeby ludzie nie szanujący własnego państwa, narodu, kultury, dziedzictwa, nie reprezentujący interesów Polski i Polaków, już nigdy więcej do władzy nie doszli.
Problem w tym że nie płaca za siedzenie i nic nie robienie. Trzeba posiadać wiedzę i umiejętności.
To nie komuna że "czy się robi czy się leży płaca sie należy .."
Dlaczego PiS sięgnął po tarcze antykryzysową, chodziło o wybory, bez tego nie wiadomo czy prezydent Duda wszedłby do II tury. To było bardzie pod wybory, a o tak rykoszetem uderzy skokowy wzrost długu publicznego cały pakiet pomocowy do tego spadek dochodów w budzecie państwa to może być niedobór o wiele wiekszy niż -100 miliardów złotych.
Polski PKB łagodzą w tym roku prowadzone inwestycje unijne stąd spadek około -4 procent wydaje się być nie robi tragedii, ale jak się popatrzy na prognozy na 2020, z Listopada, Grudnia 2019 spadek mamy w okolicy -8% PKN ponieważ zakładali dodatni na poziomie 3,6%. Pomimo tarcz oraz środków z UE, mamy realnie -8% PKB. A gdzie tam do końca roku jeszcze.
Dobrze że nie rządzi PO-PSL, bo żadnego wsparcia dla firm nie byłoby wcale, a nowych bezrobotnych nie liczylibyśmy w Bielsku w setkach, ale tysiącach.

Klauzula informacyjna ›