Młodzi działacze Platformy Obywatelskiej mieli zniszczyć materiały wyborcze Krzysztofa Bosaka. Na filmie umieszczonym w sieci widać jak grupa osób zakleja plakaty kandydata Konfederacji materiałami z wizerunkiem Rafała Trzaskowskiego. - To zachowanie haniebne i niedopuszczalne - uważa Ronald Michnik z partii Wolność. Krzysztof Jazowy z PO odpowiada, że plakaty Bosaka były już zniszczone, a tablice są własnością publiczną.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek, kiedy w Bielsku-Białej z wizytą przebywał kandydat w czerwcowych wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski. Dwóch młodych działaczy PO miało tego dnia zakleić materiały wyborcze z wizerunkiem Krzysztofa Bosaka plakatami własnej partii.

- To złamanie prawa i artykułu kodeksu wykroczeń - przekonuje Ronald Michnik, prezes Młodych dla Wolności w Bielsku-Białej. - Takie zachowanie jest haniebne, niedopuszczalne i przynosi wstyd naszemu miastu. Sprawcy zniszczenia materiałów wyborczych powinni ponieść konsekwencje, dlatego z tego miejsca wzywamy Młodzieżową Radę Miasta do usunięcia ich z organu (dwóch działaczy PO - red.) - zaapelował Michnik.

Wczoraj oświadczenie w tej sprawie wydał wiceprzewodniczący zarządu powiatu bielskiej PO. Krzysztof Jazowy pisze w nim o „ogromnej fali hejtu i oskarżeń”, jaka pojawia się pod adresem działaczy partii. - Stanowczo sprzeciwiamy się powyższym czynom i opiniom, że nasi działacze dopuścili się czynów wandalizmu lub uszkodzenia materiałów wyborczych. Tablice umieszczone m.in. na Starym Rynku są własnością publiczną - przekonuje wieloletni radny Rady Miejskiej.

W dalszej treści oświadczenia czytamy, że plakaty umieszczone przed 12 czerwca były uszkodzone, na co są dowody. - Nie istniały powody, aby plakaty innych kandydatów nie mogły się tam znaleźć - przekonuje Jazowy, który ubolewa nad faktem "szukania rozgłosu przez działaczy Konfederacji".

bak