Stracili na budowie drogi w rejonie Hulanki. Będą odszkodowania
Z budowy nowego łącznika w rejonie ronda Hulanka zadowoleni są kierowcy, ale inwestycja wiąże się z problemami dla okolicznych mieszkańców. Niezadowoleni są także właściciele działek w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Czereśnia” przy ul. Bukowej, którym zabrano część gruntu. Bielska delegatura Polskiego Związku Działkowców zapewnia - odszkodowania będą wypłacone.
O ile mogłoby się wydawać, że konflikt między wykonawcami inwestycji a mieszkańcami (pisaliśmy o nim TUTAJ), został zażegnany, to teraz do głosu dochodzą rozżaleni działkowcy z ROD „Czereśnia”, którzy mają pretensje, że z dnia na dzień zabrano im część gruntu, który uprawiali przez długie lata.
Wielka dziura na działkach
Działki znajdujące się nieopodal budowy łącznika zostały bowiem „uszczuplone” o kilka metrów bez wyraźnej zgody ich najemców. Rozbudowywana infrastruktura drogowa wypiera zielone tereny w środku miasta, a zniszczenia są widoczne gołym okiem na naszych zdjęciach. - Nikt nas nie poinformował o budowie drogi: wjechał ciężki sprzęt i wszystko niszczą. Nie mamy nic do powiedzenia. Postawiono nas przed faktem, że zabierają nam część zagospodarowanych działek. Nie dostaliśmy ani grosza zapłaty - napisał w liście do redakcji pan Tomasz, poszkodowany działkowiec.
- Słyszałam, że mają zabrać po dwa metry, a wykopali wielką dziurę, która pewnie zajmuje więcej miejsca - komentuje działkowiczka, którą spotkaliśmy w pobliżu placu budowy. Faktycznie, za prowizorycznym płotem odgradzającym „Czereśnię” od alei Andersa widać ogromny wykop.
O datach i kwotach nie chcą mówić
Na prośbę osób, którym trudno się pogodzić z wjazdem ciężkiego sprzętu na zagospodarowane przez nich działki, portal zbadał sprawę. Zapewniono nas, że poszkodowani otrzymają rekompensatę. Nie wiadomo tylko kiedy dokładnie nastąpi wypłata i jaka będzie wysokość odszkodowań.
- Rzeczywiście, nie informowaliśmy każdego z osobna, ale ustalenia były od zeszłego roku. Z kolei samo planowanie trwało nawet kilka lat. Zgodę na przeznaczenie działek pod budowę łącznika wyraził okręg śląski w Katowicach, pod który podlegamy. Decyzje zapadły dawno temu. Kosztorysy są już opracowane, będą odszkodowania - odpowiada na zarzuty bielska delegatura Polskiego Związku Działkowców.
Okręg śląski PZD potwierdza, że łącznik na Hulance jest inwestycją miejską, dlatego wnioski o rekompensaty dla działkowiczów trafiły do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Z informacji portalu wynika, że pieniądze zostaną wypłacone pokrzywdzonym dopiero po zakończeniu budowy. Niestety, o konkretnych datach i kwotach nikt nie chce mówić.
Adam Kanik
Oceń artykuł:
24 41
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Galeria:
Komentarze 22
Znowu Polacy są za Europą o kilkadziesiąt lat w tyle.
Rozumiem zabranie części działki na budowę rozumiem że to nie nasza Zienia ale nie rozumiem jak można wjechać bez uprzedzenia i zaorać wyciąć i zniszczyć wszystko bez rekompensaty . Ktoś wyceniał działki znaczy się to co na nich się znajduje ale tylko część działek a wjechali na wszystkie skrajne dzialki .
Ja zastałem na swojej kupę moich powycinanych drzew ,krzewy rozjechane żywopłoty winorosle
I panowie to jeb..li na środek części nie zabieranej . No skandal !!!
A jak mamy teraz domagać się rekompensaty jak wszystko już zniszczone a nie było wyceniane .
Co do zieleni. Liczyłbym aby rajcy w końcu zaczęli uwzględniać zieleń (W tym i działki) w tkance miejskiej, Bielsko-Biała powinno zostać zielonym miastem.




Klauzula informacyjna ›